Debata o reformie edukacji w sejmie przyniosła wzajemne oskarżenia. Zwolennicy referendum dotyczącego reformy oskarżają rząd o kłamstwa i niesłuchanie zainteresowanych.
- Wprowadzaniu reformy towarzyszyły kłamstwa, nieprawdy, powtarzane do tej pory. Towarzyszył chaos, zamęt, a jednocześnie wprowadzenie wszystkich w błąd - powiedział Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Urszula Augustyn z Platformy Obywatelskiej zażądała przeprowadzenia referendum w sprawie reformy edukacji.
- Cala reforma edukacji minister Zalewskiej oparta jest na kłamstwie. Kłamaliście w kwestii zwolnień nauczycieli i innych pracowników oświaty. Kłamaliście, że uda się przygotować dobre programy, a opinie o nich są jednoznaczne: są archaiczne i źle przygotowane - powiedziała Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.
O kłamstwa zwolenników referendum oskarżyła minister edukacji.
- Każda debata o edukacji jest ważna, ale kiedy ci dyskutujący posługują się manipulacja i kłamstwem, jest niebezpieczna - powiedziała Anna Zalewska.
- Za pani błędy nie pani będzie płaciła, tylko dzieci, samorząd, ci którzy są Bogu ducha winni i to będzie bardzo kosztowny eksperyment - ripostował Sławomir Broniarz.
Z danych ZNP wynika, że od nowego roku szkolnego pracę może stracić prawie 10 tysięcy nauczycieli, a kolejne 20 tysięcy może utracić część etatu.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)