Wiele wzruszeń, niezapomnianych spotkań ze świadkami historii, twórcami, młodzieżą. Ważne filmy, dyskusje i przede wszystkich ogromna nadzieja na to, że kolejne pokolenia będą pamiętały o niezłomnych i będą się dalej o nich upominać - takie refleksje pozostały po dwóch dniach intensywnych wydarzeń towarzyszących Retrospektywie Festiwalu Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci w Ostrowi Mazowieckiej.
Retrospektywa Festiwalu NNW zakończyła w Ostrowi Mazowieckiej tygodniowe obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Jak podkreślał Arkadiusz Gołębiewski, dyrektor Festiwalu Filmowego NNW, Ostrów Mazowiecka znalazła się nieprzypadkowo wśród miejscowości odwiedzanych w tym roku przez retrospektywę.
- Powiat ostrowski zajmuje bardzo ważne miejsce na naszej trasie, wsławił się bowiem jako jeden z aktywniejszych regionów na mazowiecko-podlaskim pograniczu w walce z terrorem komunistycznym. Było to też powodem ubeckich represji zakrojonych na szeroką skalę. Według historyków przeprowadzono na tych terenach ponad 600 obław. Szacuje się, że w walkach, w wyniku wyroków, a także w skrytobójczych morderstwach zginęło co najmniej 400 żołnierzy i działaczy podziemia antykomunistycznego. Musimy wygrzebywać ich ze zbiorowej niepamięci. To jest nasz cel, to jest nasza misja - powiedział Arkadiusz Gołębiewski.
Nagrodzeni
Retrospektywa odbyła się w otwartym niedawno odrestaurowanym obiekcie - starej elektrowni.
Podczas uroczystej gali retrospektyw, laureaci wieczoru zajęli honorowe miejsca na scenie. Organizatorzy starają się by nagrodzeni mogli poczuć, że ich wysiłki, wybór życiowej drogi - często tak bardzo dramatycznej i trudnej, zostały dostrzeżone i uhonorowane - czasem po raz pierwszy w życiu. Dlatego każda gala przynosi wiele wzruszeń, zarówno uhonorowanym, jak i wręczającym nagrody, a także widzom.
W Ostrowi Mazowieckiej wzruszeń również nie zabrakło, gdyż ziemia ostrowska może poszczycić się wieloma bohaterami wolnościowymi. Uroczystą galę, prowadzoną przez aktora Jacka Rozenka, poprzedziło przywołanie w pamięci i modlitwie pomordowanych równo 70 lat temu: Hieronima Dekutowskiego i jego 6 podkomendnych oraz wszystkich niezłomnych.
Podczas uroczystości Sygnety Niepodległości zostały przyznane: Aleksandrowi Kuleszy ps. "Krysia", "Sławek", sierż. Bolesławowi Kuleszy ps. "Pomsta", "Mietek", Tadeuszowi Zawistowskiemu ps. "Krakus", por. Janowi Turowskiemu ps. "Orlicz". Drzwi do Wolności otrzymali: Andrzej Mierzwiński, Jan Brzózka, Stanisław Marian Szabłowski i Lech Pawluk.
Niestety wielu bohaterów zostało zamordowanych przez Urząd Bezpieczeństwa, a ich szczątki nie zostały odnalezione, wielu z tych, co przetrwali, nigdy nie wyszło z konspiracji, inni już od nas odeszli na wieczną służbę.
Tym bardziej cieszy fakt, że podczas gali statuetkę Sygnet Niepodległości mógł osobiście odebrać lokalny bohater ppor. Tadeusz Zawistowki ps. "Krakus", członek NOW-AK od 1944 roku, kurier i łącznik pod komendą por. Jana Turowskiego ps. "Orlicz". Ppor. Zawistowski odcisnął swoją dłoń w Alei Wolności - bibliotece odcisków dłoni polskich bohaterów wolnościowych, która tworzą organizatorzy Festiwalu Filmowego NNW.
- Chciałbym pogratulować organizatorom Festiwalu NNW i jego retrospektyw. To ważne, że istnieje taka inicjatywa funkcjonująca w tak imponującym wymiarze. Sam od wielu lat zajmuję się upamiętnianiem różnych wydarzeń i naszych lokalnych bohaterów ziemi ostrowskiej. Mam za sobą kilka Rajdów Katyńskich, byłem również w Bykowni, kiedy ekshumowano z dołów szczątki m.in. naszych oficerów, być może naszych bliskich - w końcu do dziś do końca nie wiadomo, kto tam zginął. Angażuję się w takie działania, ale uważam, że jestem jednym z wielu. Wzruszające jest jednak to, że podczas gali mogłem siedzieć na jednej scenie obok por. Tadeusza Zawistowskiego, który odbierał Sygnet Niepodległości. Wspólnie, kilkanaście lat temu, przywracaliśmy pamięć o por. "Orliczu". Dlatego Gala miała dla mnie dodatkowy wymiar emocjonalny - powiedział po gali Andrzej Mierzwiński, laureat Drzwi do Wolności.
Podczas gali nagrodę otrzymał również Arkadiusz Gołębiewski. Dyrektor Festiwalu NNW został uhonorowany Orłem Senackim przez wicemarszałek Senatu RP Marię Koc, za konsekwentne przywracanie pamięci o żołnierzach wyklętych. Odbierając nagrodę, twórca zapewnił, że pomimo, iż w ubiegłym roku odbyła się już dziesiąta edycja Festiwalu NNW, organizatorom festiwalu i jego retrospektyw pomysłów nie brakuje. Widzą zapotrzebowanie na tematykę prezentowania polskich dróg ku wolności i ich bohaterów, i cały czas będą rozwijać formułę tego wydarzenia. Podkreślił, że oczywiście czuje się zaszczycony nagrodą, ale najważniejszymi bohaterami każdej edycji festiwalu i jego retrospektyw są walczący o wolną Polskę oraz osoby, które swoją bohaterską postawą ich w tym wspomagały, bądź obecnie szerzą o nich pamięć.
Dotrzeć do młodzieży
- Wątków historycznych do rozwinięcia i bohaterów do odnalezienia mamy jeszcze bardzo wielu, dlatego przed nami jest jeszcze mnóstwo pracy. I tu swoi ogromne zadanie przed kolejnymi pokoleniami. Jest ono możliwe do zrealizowania tylko, jeśli będziemy młodych edukować. Najważniejsza jest bowiem pamięć i jej przekazywanie kolejnym pokoleniom. Widziałem na ostrowskiej retrospektywie dużo młodzieży, w tym harcerzy - wspaniałych, młodych, świadomych ludzi. To cieszy. Widać, że zarówno Festiwal NNW, jak i jego retrospektywy przyciągają ich, potrafią zainteresować, że młodzi chcą brać udział w upamiętnianiu naszych bohaterów. To bezcenne - dodał Andrzej Mierzwiński.
Podczas dwóch dni retrospektywy młodzież mogła razem z innymi widzami uczestniczyć nie tylko w projekcjach ważnych filmów prezentowanych podczas festiwalu w Gdyni, w panelu dyskusyjnym, czy wystawie zdjęciowej. Najbardziej atrakcyjne, jak podczas każdej retrospektywy, okazały się warsztaty przygotowane specjalnie dla młodych, prowadzone przez profesjonalistów: filmowy "Nagraj dziadka komórką" oraz modowy z udziałem filmowca Marii Wiśnickiej, filmowca, kostiumografa Marka Łukasika oraz wybitnego aktora Piotra Cyrwusa, który po gali retrospektywy zaprezentował swój kunszt aktorski podczas monodramu "Zapiski oficera Armii Czerwonej".
- Dziadek opowiadał mi, że niedaleko jego polany i bacówki pod Turbaczem stacjonowali żołnierze - zaciekawiło mnie, że w oddziale tym był na etacie krawiec, który szył im mundury - dzielił się wspomnieniami Piotr Cyrwus.
Młodzież słuchała z zaciekawieniem tych historii, uświadamiając sobie, że mundurów nie można było tak po prostu kupić.
Powodzeniem cieszyło się również spotkanie z twórcami filmów prezentowanych w Ostrowi Mazowieckiej - Arkadiuszem Gołębiewskim i Tadeuszem Pawlickim, pt. "Powojenne losy bohaterów" prowadzone przez Jana Rumana, redaktora naczelnego Biuletynu IPN. Tadeusz Pawlicki po 30 latach powrócił do Ostrowi, aby jeszcze raz pokazać archiwalne już dzisiaj materiały w filmie "Witold", pierwszym filmie, jaki powstał o rotmistrzu Pileckim. Reżyser wspominał atmosferę realizacji filmu sprzed ponad ćwierć wieku.
- To musiał być jeszcze 1989 rok, kiedy pospiesznie zabrałem się za robienie filmu o Witoldzie Pileckim. W TVP to nazwisko wówczas nikomu nic nie mówiło. A gdy zbierałem ikonografię po różnych urzędach i archiwach, natrafiłem w zbiorach na zdjęcia, których ani dzisiaj, ani już nigdy nie zobaczę. Spieszyłem się z realizacją tego filmu, bo wiedziałem, że dziejące się zmiany polityczne mogą być za chwilę zahamowane - mówił reżyser.
Wspominał też spotkania przed kamerą z żyjącą wówczas żoną bohatera - Marią Pilecką z domu Ostrowską, pochodzącą właśnie z Ostrowi Mazowieckiej. Równie wiele emocji przywołał film Arkadiusza Gołębiewskiego "Kwatera Ł", który stał się dopełnieniem dyskusji o losach żołnierzy wyklętych.
Widzów zaciekawiły także pokazy filmów w technologii wirtualnej rzeczywistości oraz warsztaty przeznaczone dla organizacji pozarządowych, podczas których Dorota Parzymies z Fundacji MultiOcalenie, tłumaczyła zawiłości prowadzenia organizacji pozarządowej od strony formalnej.
Kolejna retrospektywa odbędzie się na początku kwietnia w Bychawie. Organizatorzy już teraz zapraszają tych, którzy nie mieli możliwości wziąć udziału w retrospektywie w Ostrowi Mazowieckiej. Projekt Retrospektywy Festiwalu NNW dofinansowany jest z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.

💬 Komentarze (0)