Opublikowano

Radny Pałys grzmi: "Czy strategią miasta będzie wyprzedaż wszystkiego, co się da?", a burmistrz ogłasza przetargi na sprzedaż dwóch zabytkowych budynków

Na sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka znów zrobiło się gorąco. Część radnych ostro sprzeczała się z burmistrzem o to, czy miasto powinno

Na sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka znów zrobiło się gorąco. Część radnych ostro sprzeczała się z burmistrzem o to, czy miasto powinno sprzedawać dwa zabytkowe drewniane domy przy ul. 3 Maja w centrum miasta. Jedni ostrzegali przed "wyprzedażą majątku", inni mówili o potrzebie nowych bloków i nowych mieszkańców. 

Chodzi o dwie sąsiednie nieruchomości - przy ul. 3 Maja 80 (działka nr 1799) i 3 Maja 82 (działka nr 1800/1). To domy z lat 20. XX wieku, wpisane do gminnej ewidencji zabytków. Drewniane budynki są w złym stanie technicznym. Konserwator zaleca pilne remonty dachów i elewacji, a każda większa przebudowa czy wyburzenie musi być uzgodnione z urzędem ochrony zabytków. W miejscowym planie teren ma przeznaczenie MW/U-27, czyli pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną z nieuciążliwymi usługami.

Radny Sebastian Pęksa.

Jako pierwszy głos zabrał radny Sebastian Pęksa. Przypomniał, że rada już w sierpniu zgodziła się na sprzedaż działki nr 1799 (podczas ostatniej sesji zdecydowano o sprzedaży działki nr 1800/1).

- Chciałem zapytać, jaki jest los tej pierwszej działki, na którą wyraziliśmy zgodę, bo mieszkańcy są zaniepokojeni, że tam dzieją się dziwne rzeczy. Radny Paweł Pecura napisał w tej sprawie już kilka interpelacji (pisaliśmy o tym w artykule: Radny Paweł Pecura ujawnia. Na miejskiej działce znaleziono zwłoki, a ratusz nic o tym nie wiedział). Co się dzieje z tą działką, na którą wyraziliśmy zgodę? - mówił Pęksa.

- Te dwie nieruchomości mają zostać sprzedane razem jako jedna całość, ponieważ w takim układzie stanowią bardziej atrakcyjny teren - wyjaśniła Marzena Kosakowska, p.o. kierownika Wydziału Planowania Przestrzennego i Gospodarki Nieruchomościami.

Radny Waldemar Pałys.

Potem głos zabrał radny Waldemar Pałys. Wprost zapytał, w jakim kierunku idzie polityka miasta.

- Czy strategią miasta do 2040 roku będzie wyprzedaż wszystkiego, co się da? - pytał Pałys. - Chciałem to po prostu wiedzieć. Teraz widzę, że w bardzo dobrym miejscu idą do sprzedaży dwie działki - dodał.

Burmistrz Hubert Betlejewski.

Na te słowa odpowiedział burmistrz Hubert Betlejewski. Tłumaczył, że miasto sprzedaje działki, bo są przeznaczone pod budownictwo wielorodzinne.

- Uchwała była przygotowana po to, żeby mieszkańcy dokładnie wiedzieli o każdym metrze, który zostanie sprzedany w mieście - mówił burmistrz. - Dlaczego sprzedajemy? Bo to jest działka z przeznaczeniem na budownictwo wielomieszkaniowe. Jeżeli powstaną tam bloki, wprowadzą się mieszkańcy, miasto zacznie się rozwijać. To jest najważniejszy cel - podkreślał.

Odniósł się też do obecnego stanu zabudowy przy ul. 3 Maja.

- Popieram pana Pawła Pecurę, tam nie powinny się dziać takie rzeczy jak teraz. Ale nie widzę sensu inwestowania dużych pieniędzy w remont tych nieruchomości - mówił Betlejewski. - Główny cel jest taki: sprzedajmy tereny pod budownictwo wielomieszkaniowe, niech ludzie się tam wprowadzą, otworzą biznesy, zaczną tu mieszkać i płacić podatki - dodał.

Zabytkowe budynki przy ul. 3 Maja 82 i 80.

W kolejnym wystąpieniu burmistrz zwrócił uwagę na rolę rady.

- Po to państwo decydujecie o obrocie nieruchomościami w mieście, żeby nie było takiej sytuacji, że ktoś powie, iż Betlejewski coś sobie sam sprzedaje - mówił. - Teraz, kiedy państwo decydujecie o tej działce, wie o tym 21 radnych, a myślę, że kilka tysięcy Ostrowiaków też się o tym dowie. Chodzi o transparentność i przejrzystość. To nie jest mój majątek, ani państwa majątek, tylko majątek wszystkich ludzi. Chcemy budować Ostrów, chcemy, żeby przybywało Ostrowiaków, a pojawienie się tam zabudowy wielorodzinnej i nowych rodzin z dziećmi jest naszym celem - podkreślił.

Radny Paweł Pecura.

W kolejnej części sesji szeroko wypowiedział się radny Paweł Pecura. Odwołał się do wcześniejszych problemów z pustymi i zaniedbanymi budynkami w centrum miasta.

- Mamy przykłady, w uproszczeniu mówiąc, Kurpiowskiej czy budynku po byłej Stodole naprzeciwko kościoła, gdzie te nieruchomości nie były miejskie. Znajdują się w centrum miasta, były zdegradowane, zagrażały zdrowiu i życiu, dochodziło tam do różnych ekscesów. Skończyło się to tym, że Kurpiowska została kupiona przez miasto po to, żeby zrobić porządek w centrum. Były właściciel czy zarządca tej nieruchomości nie dopilnował, żeby ją zabezpieczyć. I tu mamy podobną sytuację, tylko w drugą stronę. Znowu mamy zdegradowane budynki, tym razem miejskie, przy czym my jako miasto, jako urząd, mamy w tej chwili jakiś wpływ na to, co tam się dzieje. Możemy to zabezpieczyć, możemy kierować tam patrole, możemy poprosić straż miejską, żeby interweniowała - mówił radny Pecura.

Radny obawiał się, że po sprzedaży teren może przez lata stać pusty.

- Jakie ma pan pomysły, panie burmistrzu, żeby z tymi nieruchomościami nie skończyło się tak jak z Kurpiowską? Żeby nie pojawił się prywatny inwestor, który kupi w przetargu za małe pieniądze te nieruchomości, a po paru latach będziemy kupowali je z powrotem, bo będzie tam degrengolada estetyczna - pytał Pecura. - Ja się wstrzymam, nie będę głosował w tym głosowaniu, ale zdecydujecie państwo, jak uważacie. Mając na uwadze obecną koalicję w radzie miasta, widzę, że to głosowanie skończy się pozytywnie dla decyzji o sprzedaży - dodał.

Na koniec zaapelował:

- Proszę o zabezpieczenie interesu miasta w taki sposób, żeby w centrum nie zostały zdegradowane działki, które będą świecić pustkami, a my nie będziemy mieć na to wpływu - zwrócił się do burmistrza.

Burmistrz odniósł się do tych obaw.

- Zgadzam się, panie radny, że degrengolada estetyczna trwa tam już ze dwadzieścia parę lat - mówił o starych budynkach w centrum. - Chcę pana zapewnić, że już w tej chwili jest podpisana umowa z kancelarią prawną, która będzie reprezentowała miasto w rozmowach z potencjalnymi inwestorami, żeby Kurpiowską i dawny SDH w odpowiedni sposób zagospodarować, z zabezpieczeniem praw miasta - wyjaśniał.

Zapewnił też, że sprzedaż ma się odbywać na jasnych zasadach.

- Nigdy nie dopuszczę do tego, żeby jakakolwiek działka była sprzedana poniżej swojej wartości. Robimy operaty szacunkowe przygotowane przez fachowców. Jeśli dojdzie do jakichś ruchów w sprawie Kurpiowskiej i SDH, będę prosił, żeby przedstawiciele klubów radnych byli obecni i byli na bieżąco informowani - mówił Betlejewski.

Wrócił także do budynków przy ul. 3 Maja.

- Co do budynków przy ul. 3 Maja, jeszcze raz powtórzę: musimy walczyć o to, żeby ściągnąć do Ostrowi jak najwięcej mieszkańców. Widzimy, co się dzieje demograficznie - podkreślił.

Radny Pecura zabrał głos jeszcze raz. Podkreślił, że nie jest przeciwko samej sprzedaży, tylko chce zabezpieczeń.

- Poprosiłem o zabezpieczenie interesów miasta, aby działki przy 3 Maja nie zostały kupione przez inwestora i pozostawione w takim stanie jak obecnie na wiele, wiele lat - mówił. - Nie wiem, jaki to mógłby być instrument, jakiś zapis w umowie, ale chodzi o to, żeby nie stało się tak jak z Kurpiowską - dodał.

Na koniec burmistrz jeszcze raz odpowiedział.

- Myślę, że jak ktoś zapłaci za taką działkę kilka milionów złotych, to nie po to, żeby zostawić ją w niezmienionym stanie - stwierdził Betlejewski. - Wystawiamy nieruchomość w przetargu nieograniczonym, bo zgłosili się do nas deweloperzy zainteresowani tym terenem. Z tego, co pamiętam, dwa podmioty pytały o te działki. Jest więc duże zainteresowanie i w tę stronę chcemy iść. Jeszcze raz powtórzę: walczymy o mieszkańców, bo to przyszłość Ostrowi, przyszłość budżetu i możliwości rozwoju miasta - zakończył.

Ostatecznie burmistrz zdecydował, że obie nieruchomości przy ul. 3 Maja zostaną wystawione na sprzedaż w dwóch oddzielnych przetargach. Cena wywoławcza działki nr 1799 (3 Maja 80) wynosi 1 795 800 zł brutto, czyli 1 216,67 zł za m², a działki nr 1800/1 (3 Maja 82) - 1 062 720 zł brutto, czyli 1 280,39 zł za m².

Podczas sierpniowej sesji, gdy rada głosowała nad zgodą na sprzedaż działki nr 1799 przy ul. 3 Maja 80, za było 12 radnych, przeciw - 2, 1 radny wstrzymał się od głosu, a 6 radnych nie oddało głosu. Na ostatniej sesji, przy głosowaniu nad sprzedażą działki nr 1800/1 przy ul. 3 Maja 82, za było 13 radnych, przeciw - 2, nikt się nie wstrzymał, a 6 radnych nie oddało głosu. Przeciw sprzedaży zagłosowali: Zbigniew Krych i Klaudia Wilczyńska, natomiast głosu nie oddali: Bogusław Konrad, Robert Krajewski, Krzysztof Laska, Ewa Orzechowska, Waldemar Pałys i Paweł Pecura.

💬 Komentarze (16)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (16)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz