Przy ul. Kolarskiej w Ostrowi Mazowieckiej pojawiły się nowe drzewa, ale po kilku dniach część z nich zniknęła z pierwotnego miejsca. Sprawą zainteresowali się mieszkańcy, a interpelację do burmistrza Huberta Betlejewskiego złożył radny Paweł Pecura. Odpowiedzi udzieliła wiceburmistrz Jolanta Zadroga. Jak wyjaśniła, kradzieży drzew nie potwierdzono. Nasadzenia miały mieć charakter tymczasowy, a drzewa po ustaleniu docelowych miejsc zostały przeniesione.
Chodzi o odcinek ul. Kolarskiej od strony ul. Widnichowskiej. Według informacji i obserwacji mieszkańców, na które powołał się radny Paweł Pecura, w pasie drogowym posadzono kilkanaście drzew. Miały rosnąć tam przez około tydzień.
Później na wskazanym odcinku miały pozostać prawdopodobnie tylko dwa drzewa, a około dziesięciu miało zostać usuniętych.
Radny zapytał burmistrza, kto odpowiadał za wykonanie nasadzeń, ile drzew pierwotnie posadzono, ile znajduje się tam obecnie i co stało się z tymi, których nie ma już w miejscu pierwszego nasadzenia. W interpelacji pojawiły się też pytania o ewentualne usunięcie, przesadzenie, zabezpieczenie, zniszczenie albo kradzież drzew.
- Czy istnieje możliwość, że drzewa zostały skradzione, zniszczone albo usunięte przez osoby nieuprawnione? - pytał radny Paweł Pecura.
Radny chciał również wiedzieć, czy w tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające. Pytał między innymi o kontrolę miejsca nasadzeń, kontakt z wykonawcą, analizę monitoringu miejskiego albo zgłoszenie sprawy odpowiednim służbom. Interpelacja dotyczyła także kosztów wykonania nasadzeń oraz tego, kto miałby pokryć ewentualne dodatkowe wydatki związane z brakującymi drzewami.
Wiceburmistrz Jolanta Zadroga potwierdziła, że miasto posadziło drzewa w pasie drogowym ul. Kolarskiej, ale zaznaczyła, że nie była to ich ostateczna lokalizacja.
- Miasto posadziło drzewa w pasie drogowym przedmiotowej ulicy. Miało to charakter tymczasowy i było związane z procesem wyznaczania ich docelowych lokalizacji oraz koniecznością uzgodnienia usytuowania drzew z właściwymi komórkami organizacyjnymi - odpowiedziała wiceburmistrz Jolanta Zadroga.
Po ustaleniu miejsc docelowych drzewa zostały przeniesione. Z odpowiedzi wynika również, że miasto nie poniosło z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów. Wiceburmistrz odniosła się także do pytania o możliwą kradzież.
- Nie potwierdzono przypadków kradzieży drzew z przedmiotowego terenu. Żadne drzewa znajdujące się w tym obszarze nie zostały skradzione - poinformowała Jolanta Zadroga.
W odpowiedzi znalazł się również wątek zagospodarowania terenu od strony ul. Widnichowskiej.
- Od strony ul. Widnichowskiej nie przewiduje się realizacji dodatkowych nasadzeń. Wynika to z planowanej budowy parkingu oraz chodnika obejmujących 11 miejsc postojowych, co ogranicza możliwość przeznaczenia tego terenu pod zieleń wysoką - wyjaśniła Jolanta Zadroga.
Wiceburmistrz podała również, że nasadzenia drzew są uzgadniane z odpowiednimi komórkami Urzędu Miasta oraz z Zakładem Gospodarki Komunalnej - Oddziałem Wodociągów. Chodzi o uniknięcie kolizji z istniejącą infrastrukturą podziemną, zwłaszcza z przyłączami i sieciami uzbrojenia terenu.
W odpowiedzi na interpelację znalazła się także informacja o szerszych działaniach dotyczących zieleni miejskiej. W 2026 roku zakupiono 238 drzew, które mają być sukcesywnie wykorzystywane do zagospodarowania terenów zielonych w Ostrowi Mazowieckiej.
Przypomnijmy, że przy ul. Kolarskiej zaplanowano budowę miejsc postojowych i chodnika. W całym zadaniu ma powstać 14 miejsc parkingowych w dwóch punktach: 11 przy skrzyżowaniu ul. Kolarskiej z ul. Widnichowską oraz 3 przy skrzyżowaniu ul. Kolarskiej z ul. Sportową.
Przy skrzyżowaniu z ul. Widnichowską przewidziano 10 standardowych miejsc postojowych i jedno miejsce dla osoby z niepełnosprawnością. Kolejne trzy miejsca mają powstać przy skrzyżowaniu z ul. Sportową.
Wykonawcą zadania została firma Garden-Bruk z Lasek w gminie Łochów, a wartość umowy wynosi 93 729,87 zł. Z wykazu umów w BIP wynika, że umowę podpisano 24 lutego 2026 r., a termin realizacji to 24 września 2026 r.

💬 Komentarze (0)