Lek. Paweł Wekwejt zmarł nagle we wtorek 9 czerwca, wczesnym popołudniem, podczas pracy w Ostrołęce. Mimo długo prowadzonej reanimacji nie udało się go uratować. Przyczyny śmierci nie podano. Miał 47 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 12 czerwca 2026 w Ostrołęce.
Był specjalistą położnictwa i ginekologii. Przez wiele lat przyjmował pacjentki w Ostrołęce, pracował w prywatnych placówkach medycznych, współpracował ze szpitalem w Ostrowi Mazowieckiej. Dla wielu kobiet był lekarzem pierwszego wyboru. Prowadził ciąże, diagnozował, leczył i towarzyszył pacjentkom w momentach pełnych emocji, niepewności, nadziei i radości.
We mszy świetej pogrzebowej w kościele pw. Zbawiciela Świata w Ostrołęce uczestniczyły tłumy mieszkańców, oprócz rodziny i bliskich - delegacje z placówek medycznych, w których pracował lub z którymi współpracował, byłe pacjentki, znajomi...
Po jego śmierci w sieci pojawiły się liczne pożegnania i słowa współczucia. Mieszkańcy, pacjentki, współpracownicy oraz przedstawiciele lokalnych instytucji podkreślali, że odszedł lekarz niezwykle oddany swojej pracy i drugiemu człowiekowi.
Po mszy świętej zmarlego pożegnali koledzy i koleżanki ze środowiska medycznego z Ostrołęki i Ostrowi Mazowieckiej.
Zmarłego żegnał lekarz z ostrowskiego szpitala - Jacek Wiśniowski, kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego. Wspomniał pierwsze spotkanie z młodym wówczas Pawłem Wekwejtem, gdy ten zaczynał pracę w ostrowskim szpitalu.
- Całe życie poświęcał ludziom, często zapominając o sobie. Zawsze życzliwy, pomocny, pokazywał, jaką ścieżką powinien kroczyć lekarz. Te cnoty zabrał ze sobą. Pamiętajmy o Pawle. Chciałbym podziękować z wszystkim obecnym w tym smutnym obrządku. Jak bardzo musieliście szanować za życia zmarłego, skoro oddajecie cześć jego prochom – powiedział.
Wspomniano też zasługi śp. Pawła Wekwejta dla medycyny. Był specjalistą w swojej dziedzinie, wiedzę stale poszerzał na kursach i szkoleniach.
„Był postrzegany jako ciepły, uśmiechnięty, życzliwy człowiek, z ogromną kulturą osobistą. Empatyczny, w pełni zaangażowany w pracę zawodową. Budził zaufanie pacjentek i ich rodzin. Wiele par zawdzięcza mu radość z posiadania potomstwa. Odejście pana doktora to nie tylko środowiska medycznego, ale rzeszy pacjentek z naszego regionu. Odszedł 9 czerwca, zdecydowanie za wcześnie...”

💬 Komentarze (0)