Opublikowano

Poseł Andrzej Kania odchodzi z Platformy Obywatelskiej!

Ostrołęcki poseł Andrzej Kania żegna się na cztery lata z wielką   polityką. Dzisiaj oświadczył, że - pomimo wpisania jego nazwiska na   listy wybo

Ostrołęcki poseł Andrzej Kania żegna się na cztery lata z wielką polityką. Dzisiaj oświadczył, że - pomimo wpisania jego nazwiska na listy wyborcze Platformy Obywatelskiej - rezygnuje z członkostwa w ugrupowaniu Ewy Kopacz i przechodzi do partii Jarosława Gowina.

- Platforma Obywatelska od początku była budowana jako partia konserwatywno-liberalna. Była oparta zarówno na wartościach uniwersalnych, jak również chrześcijańskich, które zawsze były dla mnie bardzo ważne. Istotne były również zasady wolnego rynku, czyli dążenie do tworzenia miejsc pracy, walka z bezrobociem w kraju. Niestety dzisiaj w Platformie nie ma ani konserwatyzmu, ani liberalizmu. Jest to tylko pusta wydmuszka, która skręca w lewo na scenie politycznej i to mi się nie podoba.

Jak podkreśla poseł Kania, decyzję o odejściu z Platformy Obywatelskiej podjął przed wyborami parlamentarnymi, choć miał pewne miejsce na liście PO do Sejmu.

- Odszedłem nie dostając żadnego miejsca na listach wyborczych w Polsce Razem, bo nie chcę, aby ktoś mi zarzucił koniunkturalizm. Odchodzę z Platformy Obywatelskiej z własnego przekonania - dodał poseł Kania.

Krótka konferencja prasowa została zorganizowana na sejmowym korytarzu. Jarosław Gowin poinformował o politycznym transferze posła Andrzeja Kani do swojej partii.

Rano na antenie TVN24 Jarosław Gowin w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim zapowiedział polityczny transfer do swojego ugrupowania, choć o nazwisku posła nie chciał mówić.

- Nie będzie startował z naszych list, ale przekonania nie pozwalają mu dłużej być w Platformie, mimo że miał dobre miejsce na liście PO w wyborach do parlamentu - powiedział Jarosław Gowin.

Jak podaje portal tvn24.pl, Gowin pytany, czy poseł otrzyma miejsce na liście PiS w wyborach parlamentarnych, odpowiedział.

- Nie. To już nie chodzi o żadne negocjowanie sobie miękkiego lądowania. W tym przypadku chodzi o wierność przekonaniom. Ta osoba nie będzie startowała, ale ma dobre miejsce na liście Platformy, nie chce już dłużej Platformy reprezentować - powiedział.

Poseł Andrzej Kania w sejmowych ławach zasiadał dwukrotnie. W tegorocznych wyborach na liście do Sejmu znalazł się dopiero na siódmym miejscu. Przed nim znalazło się nazwisko jego największego lokalnego rywala, Mariusza Popielarza, który jest przewodniczącym struktur PO w Ostrołęce.

Andrzej Kania to jeden z założycieli struktur PO w Ostrołęce. Członkiem partii był od 2001 r. W ogólnopolskich mediach Kania zasłynął w 2008 roku swoim wyjazdem na Teneryfę. W grudniu 2013 roku poseł Kania głosował przeciwko poprawce zgłoszonej przez opozycję, która pozwoliłaby na wpisanie obwodnicy Ostrołęki do programu budowy dróg. W uzasadnieniu twierdził, że polityka to gra w drużynie, a obwodnica miasta z pewnością powstanie. Jesienią 2014 r. Kania popadł w konflikt z wojewodą Jackiem Kozłowskim, swoim partyjnym kolegą. Ostrołęcki poseł twierdził, że obwodnica naszego miasta nie powstanie, a zapewnienia wojewody, to puste obietnice przedwyborcze, które nie mają żadnego pokrycia w dokumentacji.

Dzisiaj ostrołęcki poseł żegna się z Platformą Obywatelską i wstępuje do Klubu Parlamentarnego Zjednoczonej Prawicy. W tegorocznych wyborach nie znajdzie się na listach wyborczych do parlamentu. Oznacza to, że poseł żegna się z polityką na Wiejskiej, a następna szansa na bycie posłem może pojawić się dopiero za cztery lata.

Obejrzyj wideo:
TVN24: Jeden na jeden

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz