PiS zaprezentowało w sejmie projekt obrony terytorialnej. Celem utworzenia nowych formacji ma być "wzmocnienie chrześcijańskich fundamentów polskiego systemu obronnego". Stwierdzenie to budzi wiele emocji wśród polityków. Sprawę skomentował poseł Arkadiusz Czartoryski.
- "Celem Obrony Terytorialnej powinno być wzmocnienie patriotycznych i chrześcijańskich fundamentów naszego systemu obronnego oraz sił zbrojnych tak, aby patriotyzm oraz wiara polskich żołnierzy były najlepszym gwarantem naszego bezpieczeństwa" - przytacza materiały informacyjne dla posłów serwis onet.pl.
Koncepcja Ministerstwa Obrony Narodowej spotkała się z entuzjazmem posłów partii rządzącej i z ogromną krytyką opozycji. Poseł PO Cezary Tomczyk pytał w sejmie, czy żołnierze zamiast karabinów dostaną modlitewniki, a europoseł SLD Janusz Zemke obawia się, że osoby, które będą chciały służyć w oddziałach, będą musiały wykazać się określonym światopoglądem czy sposobem myślenia.
Wśród zwolenników projektu znalazł się poseł Arkadiusz Czartoryski (PiS), który zgadza się ze stwierdzeniem wiceministra obrony Tomasza Szatkowskiego, że wojsko zbyt małą wagę przywiązywało dotąd do kultywowania tradycji i polskiej historii niepodległościowej.
- Tylko naród, który jest zakorzeniony w wartościach, ma spójną wspólnotę, może się skutecznie bronić. Mamy wiele przykładów rozpadu państw, które miały dużo czołgów i samolotów, ale nie stanowiły wspólnoty - powiedział podczas jednego z posiedzeń komisji resortu obrony parlamentarzysta, który startował do sejmu z naszego okręgu.
Wiele wątpliwości wzbudza również sama idea budowy wojskowych formacji obrony terytorialnej Projekt PiS pochłonie miliardy złotych z budżetu MON. Problemem mogą być również braki kadrowe, szczególnie wśród oficerów starszych. Część z nich miałoby przejść do wojsk obrony terytorialnej z wojsk operacyjnych.
Więcej na ten temat można przeczytać w serwisie onet.pl.

💬 Komentarze (3)