Guz mózgu miał odebrać nam Martynkę pół roku temu. Wtedy usłyszeliśmy od lekarzy, że czas się z nią żegnać, że tu, w Polsce, ratunku już nie ma. Na samą myśl o hospicjum i bezradnym czekaniu na śmierć wpadaliśmy w rozpacz. Szukaliśmy ratunku wszędzie! Dzięki pomocy dobrych ludzi, trafiliśmy do kliniki w Monterrey w Meksyku, gdzie dostaliśmy szansę na życie dla naszego dziecka.
Marcin Glinka, mieszka w Białymstoku, pochodzi z Ostrowi Mazowieckiej. Jest absolwentem ostrowskiego "Rubinka". Jego córka wciąż walczy ze śmiertelnym guzem pnia mózgu. Martynka wciąż jest z nami i wciąż walczy. Leczenie działa - to cud, który zawdzięczamy Waszej pomocy! Niestety - znaleźliśmy się w momencie, kiedy zaczyna brakować pieniędzy na jego kontynuację. Bijemy głową w mur, bo wiemy jedno - jeśli teraz je przerwiemy, stanie się najgorsze - apeluje ojciec dziewczynki.
Zbiórkę na leczenie w meksykańskiej klinice Instituto de Oncología Intervencionista w Monterrey zorganizowała Fundacja Siepomaga.
Więcej informacji o 6-letniej Martynce na stronie siepomaga.pl

💬 Komentarze (0)