Spór o przebudowę ul. Widnichowskiej w Ostrowi Mazowieckiej przybrał formę oficjalnej wymiany pism. Radny Paweł Pecura kolejny raz uderza w projekt i pyta, dlaczego miasto nie robi korekt oraz konsultacji z mieszkańcami. Urząd Miasta odpowiada, że w budżecie na 2026 rok nie ma pieniędzy na tę ulicę, a na tym etapie procesu nie da się już zmieniać obowiązujących rozwiązań projektowych. W tle jest wcześniejsza interpelacja radnego i odpowiedź burmistrza Huberta Betlejewskiego, gdzie padł argument o półrocznym opóźnieniu, jeśli w projekcie pojawią się dodatkowe poprawki.
W pierwszej interpelacji Pecura wskazywał cztery rozwiązania: wyniesione przejścia, dodatkowe przejście w rejonie sklepu i pizzerii, wiaty przystankowe oraz więcej koszy na śmieci.
- Powyższe rozwiązania są standardem w rejonach zabudowy wielorodzinnej oraz w pobliżu szkół i obiektów usługowych - zaznaczył Paweł Pecura.
Burmistrz odpowiadał wtedy, że część zmian oznacza cofnięcie się w procedurach i dodatkowy czas.
- Działania te skutkowałyby przesunięciem terminu uzyskania decyzji ZRID o około sześć miesięcy, a także zwiększeniem kosztów zarówno opracowania dokumentacji projektowej, jak i wykonania robót budowlanych - przekazał burmistrz Hubert Betlejewski.
Pecura wrócił do sprawy. Druga interpelacja dotyczy konieczności uzupełnienia i korekty rozwiązań projektowych przebudowy ul. Widnichowskiej oraz wyjaśnienia braku konsultacji społecznych. Radny odnosi się wprost do wcześniejszego argumentu o półrocznym przesunięciu decyzji ZRiD i zestawia to z projektem budżetu miasta na 2026 rok, w którym nie ma zaplanowanej realizacji tej inwestycji.
- Brak ujęcia inwestycji w projekcie budżetu miasta na 2026 r. - argument o "opóźnieniu ZRiD" jest nieuzasadniony - napisał Paweł Pecura.
W interpelacji radny dopytuje też, czy roboty miałyby ruszyć dopiero w 2027 roku lub później i czy czas bez realizacji nie powinien zostać wykorzystany na korekty zwiększające bezpieczeństwo pieszych, w tym dzieci uczęszczających do SP nr 3. W kolejnym bloku Pecura stawia temat konsultacji i pisze, że na Widnichowskiej ich nie było, choć wcześniej w mieście miała obowiązywać praktyka konsultowania projektów ulicznych z mieszkańcami.
- W przypadku ulicy Widnichowskiej nie przeprowadzono żadnych konsultacji społecznych, co potwierdzają mieszkańcy - napisał Paweł Pecura.
Dalej radny prosi o szczegółowe uzasadnienie techniczne w sprawie wyniesionych przejść i o przedstawienie analiz, dlaczego takich rozwiązań nie ujęto albo czemu z nich zrezygnowano. Domaga się też rozbicia kosztów, w tym kosztów nowej dokumentacji i kosztów wykonania wyniesionego przejścia, oraz informacji, czy analizowano prefabrykowane systemy wyniesień.
Osobny fragment dotyczy przejścia dla pieszych w rejonie sklepu Pierrot i pizzerii Costa Gargano. Pecura argumentuje, że mieszkańcy chcą przejścia w miejscu, gdzie ruch pieszy jest naturalny, a przy okazji pada temat parkowania samochodów dwoma kołami na chodniku i szukania rozwiązań kompromisowych, które nie zablokują tego układu. Radny dopisuje też, że dołącza mapę pokazującą ruch pieszych.
- Do niniejszej interpelacji załączę mapę sytuacyjną obrazującą faktyczny ruch pieszych - napisał Paweł Pecura.
W ostatniej części interpelacji Pecura wraca do sprawy wiat przystankowych i koszy na odpady. Prosi o przedstawienie rzeczywistego kosztorysu montażu dwóch standardowych wiat, o informację, czy miasto szuka dofinansowań zewnętrznych oraz o uzasadnienie, dlaczego nie planuje się dodatkowych koszy, mimo intensywnego ruchu pieszych.
Odpowiedzi udzieliła wiceburmistrz Jolanta Zadroga. W pierwszym punkcie urząd wskazuje, że inwestycji nie ma w budżecie na 2026 rok.
- Ze względu na ograniczone możliwości finansowe, budowa przedmiotowej ulicy nie została ujęta w budżecie Miasta na rok 2026 - czytamy w odpowiedzi podpisanej przez wiceburmistrz Jolantę Zadrogę.
W części dotyczącej konsultacji urząd wskazuje, że mieszkańcy mają mieć możliwość zapoznawania się z dokumentacją projektową w siedzibie urzędu na każdym etapie realizacji zadania, a uwagi mają być rozpatrywane i - po konsultacji z biurem projektowym - mogą skutkować korektami, jeśli są zgodne z przepisami techniczno-budowlanymi.
W punkcie dotyczącym wyniesionych przejść i postulatu przejścia przy sklepie i pizzerii urząd stwierdza, że na tym etapie nie da się już zmieniać obowiązujących rozwiązań projektowych. Pada też termin dotyczący dokumentacji i formalności.
- Termin na opracowanie dokumentacji projektowej wraz uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na budowę został określony do dnia 29 grudnia 2025 r. - czytamy w odpowiedzi wiceburmistrz Jolanty Zadrogi.
Jednocześnie urząd zapowiada, że zgłoszone propozycje mają zostać przeanalizowane na etapie realizacji przebudowy drogi, kiedy ma powstać projekt docelowej organizacji ruchu, w ramach którego - po spełnieniu wymogów prawa - możliwe będzie uwzględnienie przejść dla pieszych.
W sprawie wiat i koszy urząd informuje, że nie ma aktualnych danych kosztorysowych i potrzebne jest rozeznanie cenowe. Wskazuje też na starania o zewnętrzne źródła finansowania małej architektury, w tym złożenie wniosku o dofinansowanie zakupu wiat w ramach Polsko-Szwajcarskiego Programu Rozwoju Miast.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
5 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Co radny Pecura robił przez te wszystkie lata gdy w Ostrowi burmistrzem był Bauer i większość miala prawica?? Widnichowska nie spadła nagle z nieba. Temont tej ulicy juz dawno powinien byc zrobiony.Trzeba było się wykazać jak byliście u władzy, ale wy mieliscie wtedy w dupie mieszkańców tamtej części miasta.
Postawić znak teren zamieszkania i ograniczy się prędkość do 25 i możliwości przechodzenia w dowolnym miejscu.
Ten albinos z krawatem z komunii stał się bardzo aktywny w tej kadencji, pytam gdzie był w poprzedniej, może kombinował jak za państwową kasę kupić jacht. Teraz zainteresował się Widnichowską. Przejście przy szkole jest wyniesione z dodatkową "stopką" więc jest bezpieczne a do Pierota czy pizzeri jest taki ruch że tam "przydałby się światła" koń by się uśmiał. Tak samo jak wiaty przystankowe tylu ludzi jeździ komunikacją a przebudowa jest potrzebna już a nie za jakiś czas.
Pieniędzy nie ma i nie będzie skąd my to znamy
ważne aby RODZINA NA SWOIM miała ładne ulice