Opublikowano

Burmistrz Małkini: "Oświadczam, że nie wywieram żadnej presji na radę miejską". Wrócił temat wyboru wiceprzewodniczącego rady

Milena Sienicka, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Małkini Górnej, 22 kwietnia 2026 ogłosiła rezygnację z funkcji. Na sesji 29 maja miały

Milena Sienicka, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Małkini Górnej, 22 kwietnia 2026 ogłosiła rezygnację z funkcji. Na sesji 29 maja miały się odbyć wybory nowego wiceprzewodniczącego. Tak przynajmniej zakładali niektórzy radni.

- Moja decyzja podyktowana jest troską o powagę rady oraz chęcią ochrony koleżanek i kolegów radnych przed skutkami obecnej sytuacji, która zaistniała w urzędzie. W obliczu działań podjętych przez burmistrza, który postawił radzie ultimatum wymagające dokonania wyboru pomiędzy odwołaniem przewodniczącego a wiceprzewodniczącej rady uznaję, że jedynym honorowym wyjściem jest złożenie rezygnacji - uasadniała miesiąc temu radna Sienicka.

Pisaliśmy o tym: Zaskakująca decyzja wiceprzewodniczącej Mileny Sienickiej

Na początku sesji Rady Miejskiej 29 maja 2026 przewodniczący Piotr Krzepicki wniósł o rozszerzenie porządku obrad o punkt dotyczący podjęcia uchwały w sprawie wyboru wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Małkini Górnej. Wniosek o zmiany w programie sesji został przez radnych odrzucony (3 radnych było za, 10 przeciw, 2 osoby wstrzymały się od głosu).

Kilkadziesiąt minut później radny Łukasz Szymańczyk dopytywał o procedurę wyboru wiceprzewodniczącego rady (bo zgodnie ze statutem, powinno być dwóch).

- Jak to wszystko powinno formalnie wyglądać? Kiedy ta rezygnacja się uprawomocni, co teraz nastąpi? Kiedy powinien zostać wybrany drugi wiceprzewodniczący? - radny prosił o wyjaśnienie kilku kwestii.

 – Rada nie musi podjąć uchwały w sprawie rezygnacji przewodniczącego czy wiceprzewodniczącego. Zgodnie z ustawą, jeśli uchwała nie zostanie podjęta w ciągu 30 dni od złożenia rezygnacji, to jest równoznaczna z przyjęciem rezygnacji, a więc na koniec maja to się z automatu wygasza w naszym przypadku – wyjaśniał Cezary Pietrzak, sekretarz gminy. - W czerwcu wrócimy do tematu, przygotujemy głosowanie. Nie wszyscy radni mogą zasiadać w prezydium, bo pełnią już funkcje w radzie. To trzeba przeanalizować. 

 – Konsultowałem te kwestie z innym prawnikiem i usłyszałem, że powinniśmy dziś na sesji wybrać wiceprzewodniczącego – i stąd był mój wniosek - mówił przewodniczący Krzepicki.

 – Nie powinniśmy, powstało niepotrzebne zamieszanie. Trzeba podejść do tego z głową, a nie tak "na ura" - odparł sekretarz gminy.

– Nie było zamieszania, wszystko było ustalone - kto miałby kandydować, kto do komisji... no ale wybierzemy za miesiąc, albo zmienimy statut, by rada mogła posiadać jednego lub dwóch wiceprzewodniczących i wtedy ta sprawa nie będzie problemowa - mówił przewodniczący.

- Najpierw trzeba odwołać, a potem powołać, a nie na odwrót - dodał sekretarz.

- Przez miesiąc radny mógłby mieć dwa stanowiska - mówił przewodniczący.

Tu odezwał się prawnik.

- Łączenie funkcji wiceprzewodniczącego czy przewodniczącego rady z przewodniczeniem komisji jest sytuacją, najdelikatniej mówiąc, niespotykaną - stwierdził radca Artur Olszewski. - Państwo mieliście miesiąc na podjęcie decyzji. Miesiąc upłynął 22 maja. Państwo tego nie zrobili, więc mandat wygasa z ostatnim dniem miesiąca kalendarzowego, w którym państwo powinniście podjąć uchwałę – do niedzieli 31 maja pani Milena pełni obowiązki wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej. Powoływanie dziś nowego wiceprzewodniczącego z jednoczesnym jeszcze urzędującym i nadawanie mocy uchwale np. z dniem 1 czerwca, byłoby problematyczne. 

 – Uzyskałem opinię innego prawnika, że można dzisiaj wybierać wiceprzewodniczącego, no ale dobrze... - podsumował przewodniczący.

A burmistrz Dariusz Rafalik odniósł się do wypowiedzi radnej Mileny Sienickiej z kwietnia (cytujemy ją wyżej).

- Poszła taka narracja, jak to ja stawiam ultimatum radnym. Skierowałbym to pytanie do wiceprzewodniczącej, ale opuściła już salę obrad. Skieruję je więc do wszystkich radnych. Kto z państwa otrzymał ode mnie ultimatum, że trzeba odwołać wiceprzewodniczącą czy przewodniczącego rady? Czy państwo słyszeli, że ja takie rzeczy mówiłem? Mówię, że ktoś sobie lepiej radzi, ktoś gorzej podczas rozmów, ale wyrażam tylko prywatną opinię. Oświadczam, że nigdy nikomu nie postawiłem żadnego ultimatum, nie wywieram żadnej presji na radę gminy – mówił Dariusz Rafalik. – Od dwóch lat chcę jak najlepiej współpracować z radą. Mieszkańcy nas wybrali, oni od nas oczekują, oni będą nas rozliczać. Pani radna Sienicka wprowadziła państwa swoim oświadczeniem w błąd. Nikomu nie stawiałem ultimatum, a jeśli ktoś tak twierdzi, niech to potwierdzi dzisiaj, bardzo państwa o to proszę - zaapelował.

Żaden z radnych nie zabrał głosu.

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz