Opublikowano

Nasza Czytelniczka ostrzegała przed drzewami przy ścieżce. Jedno z nich później się przewróciło

Nasza Czytelniczka zwróciła uwagę na stan drzew rosnących przy ścieżce rowerowej wzdłuż ul. Prusa w Ostrowi Mazowieckiej. Obawiała się, ?

Nasza Czytelniczka zwróciła uwagę na stan drzew rosnących przy ścieżce rowerowej wzdłuż ul. Prusa w Ostrowi Mazowieckiej. Obawiała się, że uschnięte sosny i suche konary mogą zagrażać osobom korzystającym z trasy. Po interwencji Straży Miejskiej przesłała kolejne zdjęcie i poinformowała, że jedno z wcześniej fotografowanych drzew się przewróciło.

Fragment ścieżki przebiega bezpośrednio obok prywatnego terenu leśnego. Na fotografiach przesłanych do redakcji widać sosny rosnące tuż przy trasie. Nasza Czytelniczka zwróciła uwagę, że część drzew jest całkowicie uschnięta, a na innych znajdują się suche konary zwisające w kierunku ścieżki.

- W Ostrowi jest dużo ścieżek rowerowych. Fragment ścieżki biegnie obok lasu prywatnego. Rosną tam sosny. Niektóre uschły całe. Inne mają suche konary wiszące nad ścieżką. Czy jest bezpiecznie? Chyba nie. Kto odpowiada za bezpieczeństwo? Chyba miasto - napisała nasza Czytelniczka.

Dodała również, że przed powstaniem ścieżki przy lesie nie było nawet chodnika. Jej zgłoszenie przesłaliśmy do Urzędu Miasta Ostrów Mazowiecka.

Odpowiedzi udzieliła wiceburmistrz Jolanta Zadroga. Wyjaśniła, że drzewa rosną na prywatnej nieruchomości, która w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego została oznaczona jako teren leśny.

- Drzewa te nie znajdują się na terenie będącym własnością ani w zarządzie Miasta, wobec czego Miasto nie jest uprawnione do wykonywania na nich prac pielęgnacyjnych ani do usuwania gałęzi - poinformowała wiceburmistrz Jolanta Zadroga.

Z odpowiedzi wynika, że obowiązek usunięcia zagrożenia spoczywa na właścicielu nieruchomości. Wiceburmistrz przypomniała też, że może on ponosić odpowiedzialność za szkody powstałe w wyniku zaniedbania, jeżeli można mu przypisać winę.

Po zgłoszeniu funkcjonariusz Straży Miejskiej podjął interwencję i poinformował właściciela nieruchomości o zagrożeniu.

- Funkcjonariusz Straży Miejskiej podjął interwencję, informując właściciela nieruchomości o zgłoszonym zagrożeniu oraz o konieczności podjęcia działań mających na celu jego usunięcie - dodała Jolanta Zadroga.

Później nasza Czytelniczka ponownie skontaktowała się z redakcją. Przesłała kolejną fotografię i poinformowała, że przedstawia ona jedno z drzew widocznych na wcześniejszych zdjęciach.

- Właśnie zrobiłam zdjęcie powalonego drzewa obok ścieżki rowerowej [pierwsza fotografia po prawej stronie - red.]. To samo drzewo było na moich zdjęciach poprzednich, tylko wtedy jeszcze stało - napisała nasza Czytelniczka.

Według naszej Czytelniczki jest to to samo drzewo, które znajdowało się na przesłanych wcześniej zdjęciach.

W piśmie nie podano, czy właścicielowi wyznaczono termin na usunięcie zagrożenia ani czy po interwencji sprawdzono stan pozostałych drzew. Nie wiadomo również, czy właściciel podjął już działania oraz czy oceniono bezpieczeństwo uschniętych sosen i konarów znajdujących się w sąsiedztwie ścieżki.

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz