Ciężko ranny w 1939 roku, już nigdy nie odzyskał pełnej sprawności. Nie zrezygnował jednak z walki o wolną Polskę. W konspiracji przygotowywał do walki blisko tysiąc żołnierzy, a podczas Powstania Warszawskiego dowodził zgrupowaniem na Żoliborzu. Po kapitulacji trafił do niemieckiej niewoli, a później do obozu koncentracyjnego. Major Kazimierz Nowacki "Żyrafa" dorastał w Ostrowi Mazowieckiej, tutaj rozpoczął wojskową drogę, a po wojnie wrócił do miasta i pozostał w nim do śmierci.
Kazimierz Nowacki urodził się 5 grudnia 1907 roku w Filadelfii w Stanach Zjednoczonych. Już w 1908 roku jego rodzina wróciła ze Stanów Zjednoczonych i zamieszkała w Ostrowi Mazowieckiej. Był synem Leona i Pauliny oraz miał sześcioro rodzeństwa. Gdy rozpoczynał służbę wojskową, jego matka była już wdową, a rodzina znajdowała się w trudnej sytuacji materialnej.
W czerwcu 1928 roku Nowacki ukończył w Ostrowi szkołę średnią. Dwa miesiące później rozpoczął podstawowe szkolenie wojskowe, nazywane wówczas kursem unitarnym, przy miejscowej Szkole Podchorążych Piechoty. Jesienią odbył dwumiesięczną praktykę w 5 Pułku Piechoty Legionów. W 1929 roku został skierowany do Szkoły Podchorążych Artylerii w Toruniu. Ukończył ją w 1931 roku w stopniu podporucznika.
Ze względu na trudną sytuację rodzinną otrzymał przydział do stacjonującego w Ostrowi 18 Pułku Artylerii Lekkiej. Powierzono mu dowodzenie baterią remontów. W 1934 roku awansował na porucznika, a we wrześniu 1939 roku walczył już jako kapitan.
Podczas wojny obronnej był dowódcą 7. baterii haubic 51 Pułku Artylerii Lekkiej, który walczył w składzie Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Narew". W czasie walk w okolicach Stoczka Łukowskiego został ciężko ranny. Uszkodzenie nerwu strzałkowego w nodze okazało się trwałe i utrudniało mu chodzenie.
Nowacki dostał się do niewoli sowieckiej i trafił do szpitala w Krzemieńcu. Matka wywiozła go stamtąd najpierw do Ostrowi, a następnie do Warszawy.
Okupacyjne władze niemieckie nakazały polskim oficerom zgłaszać się do urzędów i podawać swoje dane. Nie był to dobrowolny spis - za niewykonanie rozkazu groziła nawet kara śmierci. Nowacki nie podporządkował się temu obowiązkowi. W Warszawie ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem Kazimierz Łopian.
Od 1940 roku działał w Organizacji Wojskowej "Wilki", a następnie w Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. W konspiracji posługiwał się pseudonimami "Szkodnik", "Witold" i "Żyrafa".
W listopadzie 1941 roku został komendantem 4. Rejonu Powązki, początkowo należącego do Obwodu Wola, a od 1942 roku do Obwodu Żoliborz. Była to jedna z terytorialnych części konspiracyjnych struktur Armii Krajowej w Warszawie.
Przed wybuchem Powstania rejon dowodzony przez Nowackiego liczył około 920-955 żołnierzy i był najliczniejszym rejonem Obwodu Żoliborz. "Żyrafa" odpowiadał za organizację, szkolenie i przygotowanie ludzi do walki.
Jednym z najważniejszych zadań jego oddziałów miało być zdobycie Fortu Bema, gdzie Niemcy przechowywali broń i amunicję. Przygotowania prowadzono bardzo dokładnie. Część żołnierzy ćwiczyła działania na plastycznym modelu terenu, odbywały się również nocne treningi. Plan zakładał uderzenie po zmroku. Ostatecznie powstańcy otrzymali rozkaz rozpoczęcia walki 1 sierpnia o godzinie 17.00.
Z przygotowań do Powstania zachowała się interesująca historia. Kwatera Nowackiego znajdowała się w restauracji przy ulicy Powązkowskiej 31. Jak wynika z relacji podchorążego "Kura", przytoczonej w książce Juliusza Kuleszy "Żyrafa" przeciw "Panterom", hasłem dla zbierających się tam konspiratorów było pytanie: "Czy pan pali papierosy?". Odpowiedź brzmiała: "Tak, tylko angielskie".
Pierwszego dnia Powstania wielu żołnierzy nie zdołało dotrzeć na wyznaczone miejsca. Nowacki miał więc do dyspozycji tylko część przygotowanych wcześniej sił. Jego ludzie podjęli jednak walkę na Powązkach, zatrzymywali niemieckie samochody oraz zdobywali broń i amunicję.
Atak na silnie broniony Fort Bema nie powiódł się. Niemcy nacierali z kilku stron, teren zajmowany przez powstańców był trudny do obrony, a amunicji zaczynało brakować.
Nowacki zdecydował o wycofaniu oddziałów. W swojej powojennej relacji zapisał: "Zarządziłem odwrót około godziny 23". Powstańcy zabrali ze sobą rannych. Razem z nimi w stronę Puszczy Kampinoskiej ruszyły łączniczki oraz grupa cywilów.
Po całonocnym marszu w deszczu, częściowo przez podmokły teren, ludzie "Żyrafy" dotarli 2 sierpnia do Sierakowa. Nowacki i porucznik Ryszard Wołczyński "Tatar" doprowadzili tam ponad stu dobrze uzbrojonych żołnierzy.
Wkrótce Nowacki ruszył z częścią oddziału z powrotem w kierunku Warszawy. 3 sierpnia, podczas walk w rejonie osiedla Zdobycz Robotnicza, został ponownie poważnie ranny w nogę. Przekazał dowodzenie "Tatarowi" i wrócił do Puszczy Kampinoskiej.
Nie pozostał tam jednak długo. Rankiem 16 sierpnia ponownie znalazł się na Żoliborzu, zameldował się u dowódcy Obwodu i objął dowodzenie swoim zgrupowaniem. Wrócił do walczących żołnierzy niespełna dwa tygodnie po kolejnym zranieniu, mając jednocześnie trwałe uszkodzenie nogi z 1939 roku.
Pod jego dowództwo trafił również pluton 227 Bojowych Szkół Szarych Szeregów. Tworzyli go bardzo młodzi harcerze. Początkowo mieli wykonywać przede wszystkim zadania pomocnicze i pozostawać pod szczególną opieką. Sytuacja szybko się jednak zmieniła i młodzi ludzie zaczęli uczestniczyć w regularnych walkach.
Nowacki pamiętał o nich także po wojnie. W liście napisanym w 1970 roku podkreślił, że swoją postawą zdobyli jego zaufanie. Napisał: "Zacząłem Was traktować jako pełnoprawnych żołnierzy".
20 września, podczas reorganizacji powstańczych oddziałów, zgrupowanie "Żyrafa" przemianowano na 8 Pułk Artylerii Lekkiej Armii Krajowej. Jednostka weszła w skład 8 Dywizji Piechoty Armii Krajowej imienia Romualda Traugutta, a Nowacki pozostał jej dowódcą. Była to przede wszystkim zmiana organizacyjna, związana z utworzeniem Warszawskiego Korpusu Armii Krajowej.
21 września złożono wniosek o awans Nowackiego. 28 września, na mocy rozkazu Dowództwa Okręgu, został oficjalnie mianowany majorem. Następnego dnia Niemcy rozpoczęli generalne natarcie na Żoliborz. Oddziały "Żyrafy" znalazły się na jednym z głównych kierunków ataku i poniosły bardzo duże straty.
30 września, gdy sytuacja obrońców Żoliborza stawała się beznadziejna, podjęto próbę przebicia się nad Wisłę. Powstańcom obiecano wsparcie artyleryjskie, zasłonę dymną i pontony, którymi mieli przeprawić się na drugi brzeg rzeki.
Przygotowanie artyleryjskie okazało się bardzo słabe. Nie pojawiła się także zasłona dymna ani zapowiadane pontony. Mimo to powstańcy rozpoczęli atak. Major Nowacki osobiście dowodził jednym z oddziałów szturmowych.
Jego żołnierze przełamali pierwszą linię niemieckich stanowisk i weszli na odcinek wiślanego wału. Nowacki znajdował się tam razem z walczącymi i kierował natarciem. Silny opór Niemców, brak obiecanego wsparcia oraz wielkie straty zmusiły jednak powstańców do odwrotu.
Tego samego dnia Żoliborz skapitulował. Major Nowacki trafił do niemieckiej niewoli. Otrzymał numer jeniecki 46 480. Przebywał najpierw w obozie Altengrabow, a następnie w Sandbostel.
W Sandbostel znalazł się w grupie polskich oficerów oskarżonych o przygotowywanie siłowego przejęcia obozu. Oficerów aresztowało Gestapo. Zostali przewiezieni do Neuengamme, niemieckiego obozu koncentracyjnego położonego w pobliżu Hamburga. Nie był to już obóz dla jeńców wojennych. W Neuengamme więźniowie byli pozbawieni ochrony wynikającej z ich statusu wojskowego i przebywali w skrajnie ciężkich warunkach. Polskich oficerów uratowała przed śmiercią interwencja Szwedzkiego Czerwonego Krzyża.
W grudniu 1945 roku Kazimierz Nowacki wrócił do Polski. Początkowo mieszkał we Wrocławiu, a następnie na stałe przeniósł się do Ostrowi Mazowieckiej.
Po wojnie spisał relację z walk swojego zgrupowania i utrzymywał kontakt z dawnymi żołnierzami. Pozostawione przez niego wspomnienia i listy są dziś ważnym źródłem wiedzy o zgrupowaniu "Żyrafa" oraz ludziach, którzy walczyli pod jego dowództwem na Żoliborzu.
Kazimierz Nowacki zmarł 19 września 1974 roku w Ostrowi Mazowieckiej. Został pochowany na ostrowskim cmentarzu parafialnym. Jego grób ma oznaczenie B10/1/17.
Za udział w wojnie obronnej 1939 roku został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Za walkę w Powstaniu Warszawskim otrzymał Krzyż Walecznych.
Życie Kazimierza Nowackiego było mocno związane z Ostrowią. Tutaj dorastał, ukończył szkołę, rozpoczął wojskowe szkolenie i służył w 18 Pułku Artylerii Lekkiej. Po wojnie ponownie zamieszkał w mieście i pozostał w nim do śmierci.
Najwięcej o jego postawie mówią nie stopnie wojskowe ani odznaczenia, lecz konkretne decyzje. Mimo trwałego uszkodzenia nogi włączył się do konspiracji. Wycofując się z Powązek, zabrał rannych. Po kolejnym zranieniu wrócił do swoich żołnierzy. W ostatnim dniu walk osobiście dowodził atakiem w stronę Wisły. Po wojnie pamiętał o młodych harcerzach, których powierzono jego dowództwu.
To właśnie te wydarzenia uczyniły majora Kazimierza Nowackiego "Żyrafę" jednym z najbardziej niezwykłych bohaterów związanych z Ostrowią Mazowiecką.
Źródła: Juliusz Kulesza, "Żyrafa" przeciw "Panterom", Warszawa 2015; Muzeum Powstania Warszawskiego, "Powstańcze Biogramy - Kazimierz Nowacki".

💬 Komentarze (0)