2025 był rokiem rozwoju, inwestycji i skutecznego działania gminy Wąsewo. Zapisze się w historii gminy jako okres wyjątkowej aktywności inwestycyjnej oraz konsekwentnej realizacji działań służących mieszkańcom - tak wójt Urszula Nadratowska rozpoczęła na sesji Rady Gminy 25 czercwa 2026 prezentację raportu o stanie gminy za 2025 rok (a dla radnych to był wstęp do ważnych uchwał podsumowujących jej pracę - wotum zaufania i absolutorium).
- Dzięki skutecznej i wieloletniej pracy - bo to, co wydarzyło się w 2025 roku jest efektem wieloletnich działań pracowników urzędu gminy i jednostek powiązanych, radnych tej i poprzedniej kadencji, moich i poprzedniego wójta - mogliśmy zrealizować szereg przedsięwzięć, które znacząco wpłynęły na rozwój gminy i poprawę jakości życia mieszkańców - mówiła wójt Urszula Nadratowska.
Powiedziała, że rok 2025 był rekordowy pod względem inwestycji. Wydano na nie ponad 18 mln zł.
- Powstały nowe odcinki dróg, przebudowano istniejące ciągi komunikacyjne, a Wąsewo zyskało nowe oblicze dzięki procesowi rewitalizacji (na rewitalizację części wsi Wąsewo i Wąsewo Kolonia wydano 2,9 mln zł, w tym 2,1 mln z Polskiego Ładu, 200 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego, gmina dołożyła 577 tys. zł. Druga część tej inwestycji sfinansowana jest w 2026 roku, wartość całkowita - ok. 5 mln zł - przyp. red.) i tworzeniu atrakcyjnej przestrzeni publicznej i mieszkaniowej - mówiła wójt. Podkreśliła, że gmina skutecznie pozyskiwała środki zewnętrzne.
- Dzięki temu możliwa była realizacja inwestycji o wartości niespotykanej w historii samorządu - zaznaczyła. - Równocześnie utrzymana została dobra sytuacja finansowa - dochody budżetowe wykonano na wysokim poziomie, wypracowano znaczącą nadwyżkę operacyjną, a poziom zadłużenia został zmniejszony. Jest to dowód odpowiedzialnej polityki finansowej oraz skutecznego gospodarowania środkami publicznymi.
Na 31.12.2025 r. zadłużenie gminy wynosiło 7,3 mln zł i było niższe o 200 tys. zł w porównaniu do 2024 roku.
- Podsumowując, mogę powiedzieć, że gmina Wąsewo jest w stabilnej sytuacji finansowej, mamy bardzo wysoką aktywność inwestycyjną, skutecznie pozyskujemy środki zewętrzne. Cieszę się, że udało nam się to wszystko zrealizować, jestem dumna ze swoich pracowników i składam im wyrazy uznania. Kłaniam się również radnym za podjęte decyzje i wspieranie - zakończyła ponadpółgodzinne wystąpienie. - Według mnie kierunek rozwoju gminy Wąsewo, do którego dążymy, jest jak najbardziej słuszny.
Tadeusz Bąk - przewodniczący Rady Gminy Wąsewo zaprosił radnych do debaty nad raportem.
Radna Alina Łoniewska miała kilka szczegółowych pytań. Dopytywała m.in., na co były przeznaczone pieniądze z podatu PIT, które były o 6 mln większe w stosunku do roku poprzedniego (nawiązując do skromnego zmniejszenia zadłużenia gminy), o inwestycje wodociągowe (w tym wymianę wodomierzy, budowę studni), jakie gmina poniosła wydatki na utrzymanie mienia komunalnego, w tym wiejskich domów kultury (ten temat zresztą powracał podczas sesji), z czego wynika wzrost wydatków o ponad 12 proc. za oświetlenie uliczne, podczas gdy większość lamp jest wymieniona na solarne, z czego wynikają niższe wydatki GOPS (o 231 tys. zł) z stosunku do 2024 roku, ile osób skorzystało z programu "Opieka 75 plus" (8 osób - odpowiedziała kierownik GOPS) i "Korpus wsparcia dla seniorów" (12 osób)...
- Jakie kroki poczyniono w ub. roku na rzecz utworzenia przedszkola w Brudkach Starych? - to kolejna kwestia, o którą pytała radna Łoniewska.
Wójt odpowiedziała na prawie wszystkie poruszone przez radną zagadnienia (część radna otrzyma na piśmie).
- Wodomierze i studnię mamy w budżecie na 2026 rok, rozbudowa sieci wodociągowo-kanalizacyjnej jest prowadzona na bieżąco, na większe prace musimy znaleźć środki zewnętrzne - oto część odpowiedzi wójt Urszuli Nadratowskiej. - Jeśli chodzi o żłobek w Brudkach Starych - w 2025 roku był tworzony projekt, było pozyskiwane dofinansowanie. Jeżeli chodzi o oświetlenie uliczne - różnica w cenie wynika z opłat abonamentowych, które są coraz wyższe, z opłat przesyłowych, poza tym sieć jest dłuższa niż w poprzednich latach.
- W której z ośmiu dużych inwestycji miała pani udział w pozyskaniu środków - zapytał wójt Nadratowską przewodniczący RG Tadeusz Bąk.
- Niektóre inwestycje były częściowo finansowane z funduszy, które już my pozyskaliśmy, np. zakup samochodu strażackiego - 150 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego. Udało nam się też zdobyć środki, których rada nie wprowadziła do budżetu - mówiła.
- Podpowiem, na pewno był udział w drodze Wąsewo-Kolonia - Wysocze, i to wszystko - mówił przewodniczący.
- Przebudowa drogi wewnętrznej w miejscowości Grębki - pozyskaliśmy 200 tys. zł - kontynuowała wójt. - To nie jest tak, że w jednym roku składa pan wniosek o dotację i w tym samym roku realizuje inwestycję, a przypominam, że jestem wójtem od połowy 2024 roku.
Dyskusja toczyła się przez ponad godzinę. Dotyczyła m.in. kształtu raportu, oświaty, zasadności rewitalizacji, gospodarki mieszkaniowej, obciążeń dla budżetu gminy, polityki informacyjnej gminy - tu refleksją podzielił się radny Andrzej Kotynia.
- Mnie brakuje w tym raporcie wizji przyszłości, brakuje mi pomysłów na dalsze, wzniośle mówiąc, lepsze życie mieszkańców - podsumował radny Kotynia.
- Staraliśmy się w tym raporcie ująć jak najwięcej państwa uwag z poprzedniego roku. Nie wszystkie działalności być może są tak pokazane jakby państwo sobie tego życzyli. Ale poprawimy się, może uda nam się w przyszłym roku dopasować tak, żeby państwu raport podobał się bardziej - mówiła Urszula Nadratowska.
Radny Grzegorz Jaworski odniósł się do części inwestycyjnej.
- Faktycznie, większość środków pozyskana została przez poprzedniego wójta, tylko jest haczyk taki, że to wszystko było na zasadzie "zaprojektuj i wybuduj", dlatego to tak długo trwało. Samo podniesienie rąk przez radnych i pozyskanie pieniędzy to nie wszystko - jest realizacja, rozliczenie. I za to dziękuję, bo to duży wysiłek, żeby zrealizować tak gigantyczne inwestycje.
Ostatecznie w głosowaniu radni udzielili wójt wotum zaufania (9 radnych było za, wstrzymało się 3), a także absolutorium z wykonania budżetu za 2025 rok (10 radnych było za, 2 osoby się wstrzymały).
Odczytywanych było podczas tej sesji sporo dokumentów o podobnej treści. Radny Krzysztof Gałązka - lekko poirytowany (a może zmęczony?) - zwrócił na to uwagę.
- Siedzimy tu praktycznie dwie godziny, czytamy wciąż to samo. Opinie dostajemy, mamy je na tablecie i sprawdzamy tylko, czy ci, którzy czytają, robią to dobrze. Czy to jest potrzebne? Wnoszę to pod rozwagę. Przewodniczący komisji by przeczytał krótko czy dane się zgadzają, i byłoby dobrze. A tak to bedubedu, bedubedu i spać nam się chce. Przedłużamy niepotrzebnie.
- Dziękuję za tę opinię, ale póki co procedury nas obowiązują. Niemniej dopytamy naszą radcę prawną, w którym momencie i w jaki sposób możemy uprościć procedurę tak, aby była zgodna z prawem - odparł przewodniczący Tadeusz Bąk.

💬 Komentarze (0)