Opublikowano . Ostrów Mazowiecka | Aktualności | Wiadomości z miasta


W pobliżu Ostrowi Mazowieckiej powstanie szpital zakaźny

Szpital w Ostrołęce zostanie przekształcony w placówkę zakaźną na potrzeby walki z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Oznacza to, że wiele zaplanowanych zabiegów i operacji zostanie odwołanych, a pacjenci innych oddziałów niż zakaźny, w miarę możliwości zostaną wypisani do domów.

2020/03/adobestock-319443678-jpg_5e6aa720c9702

Miejsca w oddziałach szpitalnych zostaną przygotowane na pacjentów z chorobą zakaźną COVID-19. Ostrołęcki szpital będzie pełnił bardzo ważną rolę w walce z wirusem. Obecni pacjenci w miarę możliwości będą wypisywani do domów lub przewożeni do innych placówek.

Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Ostrołęce posiada oddział zakaźny. Wbrew pozorom, nie jest to sprawa oczywista. Takiego oddziału nie posiada m.in. szpital w Ostrowi Mazowieckiej. Siatka szpitali jest od kilku lat tak konstruowana, aby placówki w odpowiedniej odległości od wielkich miast, pełniły różnorodne ważne specjalistyczne role.

Ostrołęcki szpital na przyjęcie pacjentów zakażonych koronawirusem ma być gotowy już w niedzielę 15 marca br.

W regionie bez zakażeń

W Ostrołęce i powiecie ostrołęckim nie odnotowano do tej pory żadnego zakażenia nowym typem wirusa. W ostrołęckim szpitalu przebywało do tej pory kilkoro pacjentów z podejrzeniem COVID-19. Zastosowano także kwarantannę dla kilkorga pracowników szpitala w Ostrołęce. Nowy typ wirusa wykryto poza granicami powiatu ostrowskiego. Jak wynika ze specjalnej mapy zachorowań, wynik pozytywny na obecność koronawirusa wykryto m.in. u pacjentów z Warszawy i powiatu szczycieńskiego.

Nie każdy katar, to koronawirus

- Nie każdy pacjent, który ma katar i kaszel powinien podejrzewać u siebie zakażenie tym szczepem wirusa, tylko ten pacjent, który wraca z rejonów objętych epidemią. To nie znaczy, że każdy pacjent wracający z Włoch musi się bać koronawirusa, ponieważ nie wszystkie regiony Włoch są objęte epidemią. Pacjent, który wraca z regionu epidemii w ciągu 14 dni jeśli uległ tam zakażeniu rozwija objawy kliniczne tego zakażenia i to jest szalenie ważne, ponieważ taki jest okres wylęgania - do 14 dni od kontaktu z osobą zakażoną - wyjaśnia epidemiolog Maria Kapuśniak ze szpitala w Ostrołęce.

Nie maseczka, lecz mydło

- Maska chirurgiczna, która jest powszechnie dostępna w aptekach bardzo słabo chroni przed wirusami. Jeśli chroni przed czymkolwiek, to chroni do momentu dopóki zrobi się wilgotna. Oddychając przez tę maskę powodujemy, że ona bardzo szybko robi się wilgotna. Wtedy ona nie tylko nie chroni, ale także jej przepuszczalność jest większa i narażamy się bardziej na zakażenie. Najistotniejszą rzeczą w zapobieganiu zakażeniom jest higiena rąk - wyjaśnia epidemiolog Maria Kapuśniak.

Gdy podejrzewamy zakażenie

- Pacjent jeżeli podejrzewa u siebie zakażenie koronawirusem nie powinien wychodzić z domu, tylko zadzwonić do sanepidu lub oddziału zakaźnego i czekać w domu na przyjazd karetki, jeśli będzie wymagał interwencji lekarskiej czy hospitalizacji. Osoby, które są zdrowe i wróciły do domu i podejrzewają, że mogły skontaktować się z chorymi czy zakażonymi koronawirusem powinny się skontaktować z sanepidem i te osoby są poddawane kwarantannie domowej. Natomiast do szpitala trafiają tylko osoby chore. Nie każda osoba chora wymaga hospitalizacji - informuje epidemiolog Maria Kapuśniak.