W Sali Widowiskowej Klubu 22 Wojskowego Ośrodka Kartograficznego w Komorowie odbyły się obchody Święta Geografii Wojskowej - łączące tradycję 107 lat wojskowej służby geograficznej z nowoczesnym rozpoznaniem geoprzestrzennym oraz rozwojem zdolności satelitarnych. Tegorocznym gospodarzem uroczystości był Dowódca 22 WOK - płk Robert Grodziński.
Pamięć, która zobowiązuje
Obchody miały wymiar nie tylko świąteczny, ale również głęboko symboliczny. Uroczystość poprzedziło zapalenie znicza i złożenie wiązanki pod Pomnikiem Oficerów Korpusu Geografów - Ofiar Terroru Stalinowskiego na Cmentarzu Parafialnym w Komorowie. Był to wyraz pamięci o oficerach i specjalistach, których losy przerwała historia, a których dorobek pozostaje częścią naszej tożsamości. Następnie, odprawiono Mszę Świętą w intencji żołnierzy i pracowników ARGUS oraz jednostek podległych w Kościele Garnizonowym pw. św. Jozafata Biskupa i Męczennika. Wspólna modlitwa dopełniła sens tegorocznych obchodów: oddaliśmy hołd poległym i pomordowanym, a jednocześnie zawierzyliśmy tych, którzy dziś służą i pracują na rzecz bezpieczeństwa państwa.
Komorowo - święto służby i współpracy
Święto Geografii Wojskowej zgromadziło szerokie grono gości, dowódców i partnerów, dla których rzetelny obraz przestrzeni jest realnym wsparciem planowania, dowodzenia i bezpieczeństwa działań. W uroczystości wziął udział gen. dyw. Jacek Ostrowski - Inspektor Rodzajów Wojsk Dowództwa Generalnego RSZ, przedstawiciele instytucji resortu obrony narodowej i jednostek wojskowych, reprezentanci uczelni wojskowych, władz samorządowych, funkcjonariusze służb mundurowych z powiatu ostrowskiego, a także delegacja Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii. Silna obecność przedstawicieli różnych środowisk - wojskowych, akademickich i cywilnych - była czytelnym sygnałem, że geografia wojskowa i rozpoznanie geoprzestrzenne to dziś obszar wspólnej odpowiedzialności. To właśnie na styku rzetelnej informacji, sprawnej współpracy i wzajemnego zaufania buduje się przewaga, która w działaniach operacyjnych przekłada się na tempo, bezpieczeństwo i skuteczność.
"Nie ma jednostki, która nie korzystałaby z danych" - wystąpienie Szefa ARGUS
W swoim przemówieniu Szef Agencji Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych - płk Leszek Paszkowski podkreślił ciągłość misji służby geograficznej oraz jej rosnące znaczenie we współczesnych realiach:
"Zebraliśmy się tutaj dzisiaj, by uroczyście obchodzić, kolejny już raz, Święto Geografii Wojskowej, a jednocześnie 107 rocznicę utworzenia wojskowej służby geograficznej."
Zwrócił uwagę, że przez ponad sto lat kolejne pokolenia wojskowych geografów zapewniały Wojsku Polskiemu szczegółowe informacje o środowisku geograficznym - niezbędne do planowania i prowadzenia działań. Dziś ten obowiązek nie zmienił się co do istoty, ale zmieniła się skala i tempo, w jakich dane muszą wspierać decyzje: "Można, bez żadnej przesady powiedzieć, że nie ma obecnie jednostki wojskowej, dowództwa czy instytucji w Wojsku Polskim, która nie korzystałaby z danych i informacji opracowywanych przez nasze jednostki (...) w postaci map: analogowych, cyfrowych (...) danych obrazowych, zwłaszcza satelitarnych, a także baz danych informacji geoprzestrzennych."(...) Nie ma też współcześnie praktycznie żadnego zaawansowanego technologicznie uzbrojenia, które do poprawnego funkcjonowania nie wymagałoby dedykowanego zestawu danych geoprzestrzennych."
Szef Agencji wskazał, że służba w ostatnich latach przechodziła konsekwentną transformację - integrując się z satelitarnym rozpoznaniem obrazowym i ewoluując w stronę nowoczesnych struktur rozpoznania geoprzestrzennego: "Nasza służb a podlegała na przestrzeni ostatnich lat różnym transformacjom m.in. integrując się z satelitarnym rozpoznaniem obrazowym i przeobrażając w struktury rozpoznania geoprzestrzennego."
Szczególnie mocno wybrzmiał opis ostatniego roku jako okresu przełomowego - rozbudowy zdolności, struktur oraz wdrażania domeny kosmicznej: "Ostatnie rok był jednak przełomowy. (...) W listopadzie wyniesiony został na orbitę pierwszy satelita obserwacyjny, a już za kilka tygodni wyniesione zostaną kolejne. Po raz pierwszy w historii (...) będziemy posiadali własne narodowe systemy satelitarne." (...) "Nasi operatorzy wkrótce przejmą nad nimi kontrolę i będą odpowiadać nie tylko za operowanie tymi systemami, ale również za ich ochronę i obronę w przestrzeni kosmicznej." Nie zabrakło też słów uznania i podziękowań - zarówno dla żołnierzy i pracowników ARGUS oraz jednostek podległych, jak i dla partnerów współdziałających z Agencją.
GUGiK i ARGUS: współpraca, która wzmacnia państwo
W wystąpieniu Szefa ARGUS wyraźnie wybrzmiała również rola współdziałania z administracją cywilną - szczególnie z Głównym Urzędem Geodezji i Kartografii - jako praktyczny przykład synchronizacji działań państwa w obszarze bezpieczeństwa: "Ostatnio często słyszymy, że armia nie broni się sama, że broni się całe państwo (...) stąd tak istotna jest współpraca i synchronizacja działań pomiędzy wojskiem a służbami cywilnymi i społeczeństwem. Myślę, że współpraca jaką mamy z GUGiK mogłaby stanowić wzorzec dla innych." W tym kontekście padły osobiste podziękowania: "Bardzo serdecznie dziękuję zarówno pani Alicji Kulce, jak i obecnemu Głównemu Geodecie Kraju - Panu Andrzejowi Żylisowi. No i oczywiście niezastąpionej Pani Ani Bober."
Ważnym uzupełnieniem tej części obchodów było wystąpienie byłej Głównej Geodetki Kraju - pani Alicji Kulki, która podkreśliła znaczenie wieloletniej, konsekwentnie budowanej współpracy ze specjalistami ARGUS. Zwróciła uwagę, że w obszarze danych geoprzestrzennych liczy się nie tylko technologia, ale także
stabilność standardów, sprawność koordynacji oraz zaufanie między zespołami bo to one w praktyce przekładają się na skuteczność działań i realne wsparcie potrzeb państwa. Podczas uroczystości pani Alicja Kulka oraz pani Anna Bober - Zastępczyni Głównego Geodety Kraju zostały uhonorowane medalem za Zasługi Dla Obronności Kraju za wkład w rozwój współpracy i wsparcie inicjatyw istotnych z perspektywy bezpieczeństwa państwa.
Medale, wyróżnienia i mianowania - docenienie służby "na pierwszej linii danych"
Uroczystość stanowiła dobrą okazję do wręczenia medali resortowych, wyróżnienia żołnierzy i pracowników oraz przekazania aktów mianowania. To szczególnie istotne w środowisku, w którym kluczowe są jakość, terminowość i odpowiedzialność - ponieważ w geografii wojskowej nawet niewielkie nieścisłości mogą przełożyć się na zwiększone ryzyko, a rzetelnie wykonana praca bezpośrednio wspiera bezpieczeństwo i skuteczność działań.
Wojskowa oprawa muzyczna
Podniosły charakter uroczystości nadały utwory w wykonaniu Orkiestry Wojskowej z Siedlec pod batutą kpt. Pawła Krefta, a następnie koncert solistów w akompaniamencie muzyków wojskowych. Był to elegancki, a zarazem wyrazisty akcent zgodny z rangą święta środowiska, które łączy tradycję z nowoczesnością.
Mapa jest bronią, teren jest testem
Marszałek Józef Piłsudski trafnie ujął znaczenie kartografii w nowoczesnym prowadzeniu działań: "Mapa jest daleko skuteczniejszą bronią w rękach oficera niż jego pałasz i nawet rewolwer". Dziś ta myśl nabiera dodatkowej głębi: mapa jest już nie tylko arkuszem jest systemem, bazą danych, modelem terenu, zobrazowaniem satelitarnym, produktem analitycznym. Jej zadanie pozostaje jednak niezmienne: dać żołnierzowi i dowódcy pewność w niepewnym środowisku. Geografia wojskowa nie polega na kreśleniu linii na papierze. To praca, która zabezpiecza przemieszczanie wojsk, porządkuje logistykę i wspiera manewr, identyfikując zagrożenia, zanim przełożą się na straty i opóźnienia.
107 lat ciągłości i kierunek na przyszłość
Historia wojskowej służby geograficznej to historia konsekwencji: od fundamentów budowanych od 1919 roku, przez kolejne etapy modernizacji, aż po dzisiejsze rozpoznanie geoprzestrzenne i rozwój zdolności satelitarnych. Zmieniamy narzędzia, poszerzamy kompetencje i zwiększamy tempo, ale rdzeń pozostaje ten sam: dostarczać wojsku wiarygodny obraz przestrzeni, na którym można oprzeć decyzję. Święto Geografii Wojskowej w Komorowie przypomniało, że przewaga nie zaczyna się od huku silników ani od pierwszego kontaktu. Zaczyna się wcześniej w ciszy pracy, w precyzji danych, w analizie, która porządkuje chaos, i w odpowiedzialności za każdy wniosek, który stanie się czyimś rozkazem i czyjąś drogą. To jest codzienny trud geografów wojskowych: niewidoczny na pierwszy rzut oka, a jednak decydujący.
Dzięki niemu manewr ma sens, logistyka ma rytm, a żołnierz ma większą pewność, że teren nie zaskoczy go bardziej niż przeciwnik. Dlatego jubileusz stanowi wyraz uznania dla tych, którzy od ponad wieku budują przewagę na wczesnym etapie procesu - poprzez rzetelną, metodyczną pracę, wykonywaną z zaangażowaniem. Geografia wojskowa to nie tylko mapa. To bezpieczeństwo decyzji. To pewność kierunku. To odporność państwa, która zaczyna się od zrozumienia przestrzeni. Za tę konsekwencję, profesjonalizm i odpowiedzialność dziękujemy dziś szczególnie mocno. Z szacunkiem, dumą i świadomością, że właśnie taka służba tworzy fundamenty skutecznego działania Wojska Polskiego.
Tekst: ppłk Anna Żuchowska
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
6 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Piękny Jubileusz. Najlepsze życzenia dla kadry i pracowników JW 3470????????????????
Lewy Profil trzeba nie mieć minimalnego pojęcia o obecnej pracy w Jednostce Wojskowej w Komorowie by pisać takie brednie. Wystarczy przeczytać by nieco się oświecić.Jak umiesz pisać bzdury to czytać też chyba umiesz
A o wojnie elektronicznej słyszałeś?
Powyłączają ci satelity i będziesz ślepy i głuchy
Lewy Profil A przeczytałeś artykuł? No to najpierwej przeczytaj, a później jeszcze raz skomentuj
Jest XXI, kto w tych czasach na polu bitwy mapy rysuje. Jeszcze szabelki weźcie zamiast karabinów. Jakaś modernizacja by się przydała. Z duchem czasu trzeba iść uczyć się na cudzych błędach nie na swoich. GPS, Galileo, glonas, beidou, qzss albo w podobnym temacie PMI, WCS, PGV, PXV albo SBAS. Starlink i inne sposoby łączności. Zatrzymaliście się w latach 70 i tak trwa taka popierdółka.