Grzegorz Malec, wiceprezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Ostrowi Mazowieckiej, opublikował w mediach społecznościowych mocny wpis o kosztach funkcjonowania Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia. Padły w nim słowa o "elicie" i "przywileju", a także pojawiły się wyliczenia, według których utrzymanie placówki to ponad milion złotych rocznie, a w przeliczeniu około 22 tysięcy złotych na jednego ucznia. Malec przekonywał, że samorząd to "wspólny portfel" i że takie wydatki odbijają się na innych potrzebach miasta.
Na ten wpis odpowiedziała aktorka Joanna Jabłczyńska. Zwróciła uwagę, że autor posta wyłączył możliwość komentowania, a sama walka o szkołę - jak podkreśla - nie jest działaniem "samozwańczej elity", tylko społeczności rodziców i dzieci. Aktorka oceniła też, że decyzje dotyczące wygaszania klas i wstrzymania kolejnego naboru mają charakter polityczny, a uczniowie "chcieli po prostu rozwijać swój talent".
Wpis Grzegorza Malca:
W Ostrowi mamy dziś bardzo ciekawy spektakl. Kilkadziesiąt rodzin odkryło, że są elitą. I jednocześnie odkryło, że elita najlepiej smakuje wtedy, gdy rachunek płaci ktoś inny.
22 tysiące złotych rocznie na jedno dziecko. Ponad milion złotych na szkołę dla garstki uczniów. To nie są drobne na kawę z automatu, tylko realne pieniądze, które mogłyby iść na drogi, przedszkola, pomoc społeczną, infrastrukturę. Ale nie – mają iść na projekt edukacyjny wybranej grupy, bo jest „elitarny”.
Słownik jest brutalnie szczery: elita to grupa z przywilejami. No to mamy przywilej jak na tacy. Reszta miasta płaci za zajęcia swoich dzieci z własnej kieszeni, często kilka tysięcy złotych rocznie, a tu wybrani mają luksusowy model sponsorowany przez wszystkich. I jeszcze mają czelność mówić, że „nie chcą obciążać budżetu”. To brzmi jak żart roku.
Najlepsze jest oburzenie na słowo „elita”. Elitarność jest świetna, dopóki ktoś nie powie głośno, że elita kosztuje. Wtedy zaczyna się moralny szantaż: kultura, talent, przyszłość narodu. Klasyczna zasłona dymna, żeby nikt nie pytał, kto za to płaci.
A kto płaci? Zwykli mieszkańcy. Ci, którzy nie mają dzieci w tej szkole. Ci, którzy nie chodzą na sesje, nie piszą petycji, nie krzyczą najgłośniej. Tacy, którzy po prostu płacą podatki i nie mają czasu na bycie elitą.
W tej historii najbardziej groteskowe jest to, że elita chce być elitą tylko w jednej wersji: tej z przywilejami. Gdy przychodzi do odpowiedzialności finansowej, nagle wszyscy już jesteśmy wspólnotą, solidarnością, kulturą narodową. Gdy przychodzi do rachunku – to już problem burmistrza i „miasta”.
Samorząd to nie fundusz mecenatu dla najgłośniejszej grupy interesu. To wspólny portfel. I jeśli ktoś chce z niego wyjąć ponad milion rocznie dla kilkudziesięciu rodzin, to powinien mieć odwagę powiedzieć wprost: tak, chcemy, żeby reszta za nas zapłaciła. Bez patosu, bez moralnego szantażu, bez udawania, że to „dla wszystkich”.
Bo dziś wygląda to tak: elita chce grać, a całe miasto ma tańczyć do ich muzyki i jeszcze za to zapłacić. I to jest właśnie definicja przywileju w czystej postaci.
Wpis Joanny Jabłczyńskiej:
Pan Grzegorz Malec bardzo odważny post zamieścił. Tak odważny, że wyłączył możliwość komentowania. Można tylko „polubić” lub „udostępnić”. Udostępniam zatem, aby rozszedł się głośniejszym echem i aby każdy mógł się w tym temacie wypowiedzieć. Z mojej strony pragnę zaznaczyć, że to nie samozwańcza elita walczy o tę szkołę. Walczy o nią społeczność, dla której ta szkoła została założona zaledwie 1,5 roku temu. Politycy (i tu podkreślam polityczny charakter tych decyzji, ponieważ w międzyczasie nastąpiła zmiana władzy) po tak krótkim czasie ewidentnego rozwoju szkoły i osiągnięciu pierwszych sukcesów, postanowili ją zlikwidować poprzez wygaszenie, ponieważ okazało się, że nie ma na nią funduszy. Pomimo pozytywnych spotkań w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego mających na celu przejęcie Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej wraz z całkowitym jej finansowaniem, decyzją radnych (w tym między innymi tych samych, którzy 1,5 roku temu ją powoływali) szkoła nie przeprowadzi następnego naboru, a dzieci, które się w niej uczą okazały się winne wszystkiemu, choć chciały po prostu rozwijać swój talent. Nie miały prawa wiedzieć, iż radni podjęli tak nieodpowiedzialne decyzje. Brzydziłam się polityką i brzydzę się jeszcze bardziej gdy widzę nazywanie samozwańczą elitą rodziców i dzieci, którzy walczą o przetrwanie tej szkoły, również dla kolejnych młodych ludzi. Mi ktoś dał szansę w ich wieku i dzięki temu jestem tu gdzie jestem. Szkoda, że nie wszyscy taką szansę mogą dostać. dla kolejnych młodych ludzi. Mi ktoś dał szansę w ich wieku i dzięki temu jestem tu gdzie jestem. Szkoda, że nie wszyscy taką szansę mogą dostać.
Przypomnijmy, że uchwała o zamiarze likwidacji szkoły poprzez wygaszanie klas została przyjęta stosunkiem głosów 12 za, 8 przeciw, bez głosów wstrzymujących, jeden radny nie głosował. Z kolei uchwała o zmianie siedziby szkoły na czas wygaszania została przyjęta wynikiem 13 za, 8 przeciw, bez głosów wstrzymujących.
Zapraszamy do udziału w naszej ankiecie na Kanale Nadawczym: https://www.messenger.com/channel/OstrowMaz24 - "Kto ma rację w sporze o szkołę muzyczną?: 1. Grzegorz Malec. 2. Joanna Jabłczyńska".
Ankiety na Kanale Nadawczym na Facebooku mają zdecydowanie wyższą wiarygodność niż tradycyjne internetowe sondaże. Tutaj nie pomoże zmiana IP czy wielokrotne oddawanie głosów, ponieważ każdemu profilowi przypisany jest dokładnie jeden głos.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
64 wpisy · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Gdyby obecnie rządzący naszym miastem połowę energii, którą angażują w wygaszanie szkoły, spożytkowali na ratowaniu szkoły byłoby już dawno po sprawie. Radni by pokazali, że potrafią zrobić coś ponad podziałami, budować wspólnotę i prestiż miasta.
Jeżeli chodzi o rodziców to już kilkakrotnie siadaliśmy do rozmów z Burmistrzem, ale on mówi, że ratuje po czym wygasza. Spotkanie w MKiDN też już było i mam nadzieję jeszcze będzie. Rodzice czują się zaproszeni, padło na sesji.
Do zapracowanych radnych. Przed wyborami nikt nie mówił o zamykaniu czegokolwiek w Ostrowi. Jak żebraliście o głosy to była mowa tylko o rozwoju i pomocy mieszkańcom. To nie mieszkańcy i rodzice uczniów szkoły muzycznej otwierali szkołę pewnie z nadzieją na dodatkowe głosy. Teraz to jest żenujące gdy ma się za złe uczniom że korzystają z możliwości i ćwiczą godzinami aby coś osiągnąć w życiu. Nazywanie szyderczo tych uczniów i ich rodziców elitą świadczy że pewni ludzie w tym mieście prezentują poziom mułu znajdującego się poniżej dna. Niestety ludzie ci kierują miastem i jego spółkami. Nie rodzice są od załatwiania spraw publicznych a władze i urzędnicy. Biorą za to grube pieniądze pochodzące z naszych podatków.
Wojciech Wyszomierskia Ty skąd taką wiedzę posiadasz?
Drodzy mieszkańcy i wszyscy, którzy śledzą temat szkoły muzycznej w Ostrowi Mazowieckiej (również redakcjo/portal OstrowMaz24).
Prośba ode mnie: zejdźmy z emocji i wróćmy do faktów. Ja jestem ze świata IT, działam na liczbach i konkretach. I z tej perspektywy utrzymanie szkoły w obecnym modelu wygląda biznesowo niezasadnie i nieekonomicznie – szczególnie przy małej liczbie uczniów, wysokich kosztach i rosnącej luce finansowej. To nie jest zarzut do dzieci ani do rodziców. To jest po prostu rachunek.
Jednocześnie rozumiem, że są też inne aspekty: muzyka, rozwój dzieci, kultura miasta. Tylko właśnie dlatego kłócenie się w komentarzach nic nie daje. Tu nie chodzi o to, kto kogo „przegada”, tylko o to, żeby znaleźć rozwiązanie, które będzie:
- realne organizacyjnie,
- do udźwignięcia finansowo,
- i uczciwe wobec całej wspólnoty samorządowej.
Dlatego mój apel jest prosty: rodzice – weźcie się do roboty. Zamiast przepychanek w internecie:
umówcie spotkanie z Radą Miasta i Burmistrzem,
połóżcie na stół konkrety (koszty, warianty, harmonogram, status wniosku do Ministerstwa),
wypracujcie plan działania – nie tylko na poziomie miasta, ale też „wyżej” (MKiDN / instytucje).
Bo na ten moment największy „zysk” z tej awantury ma… portal, na którym się wzajemnie opluwamy. A miastu i dzieciom z tego nie przybywa ani złotówka, ani jedno realne rozwiązanie.
I na koniec prośba do mediów, w tym OstrowMaz24: macie wpływ na emocje i narrację. Fajnie byłoby, gdybyście – oprócz relacjonowania konfliktu – pomogli zrobić coś pożytecznego: zebrać fakty, poprosić o dokumenty, porównać warianty, zorganizować rzeczową debatę. Media mogą porządkować temat, a nie tylko podkręcać spór.
Jeśli komuś naprawdę zależy na dzieciach i na tej szkole – czas przejść z komentarzy do działań.
Ci wszyscy co piszą o darmozjadach i o tych co by się zes.......ali nie bardzo wiem z jakiego powodu bo starają się wszystkimi siłami i możliwościami pozyskać fundusze na rozwój i modernizację dostają po głowie zapraszam na Sesję to może co niektórym otworzą się oczy i zobaczą jakie są zamierzenia co do rozwoju miasta kto ile pracuje i jakim kosztem a co do kotłów to skoro Pan zazdrości to może warto się jeszcze czegoś nauczyć na rynku brak fachowców a wnioski wyciągnąć za 2 lata
Paweł Czupryniak ale my nie chcemy nowej budowy ,my chcemy aby ktoś zajął się tym co jest jeśli coś nie tak , niech poprawi wniesie poprawki usprawni niech działa tylko lepiej i lepiej i lepiej tak by kiedyś następni nie musieli o tym tyle pisać i się kłócić. Wiadomo trzeba ciężko przy tym popracować ,znaleść rozwiązanie , kasę zaangażować rodziców radnych komórki od rozwoju i promocji miasta integracji społecznej oświaty, Jednym słowem kupa bardzo ciężkiej roboty ale początek już jest to właśnie się nazywa rozwój miasta !!!. Moja Ania skończy za 2 lata ale dzięki takiej pracy skorzystają następni i następni . Rubinek , Ekonomik czy Ogólniak też kiedyś miał swoje początki pewnie też burzliwe Jak się uda w co wierzę zobaczysz ilu będzie ojców sukcesu ;)
Paweł Czupryniak ale my nie chcemy nowej budowy ,my chcemy aby ktoś zajął się tym co jest jeśli coś nie tak , niech poprawi wniesie poprawki usprawni niech działa tylko lepiej i lepiej i lepiej tak by kiedyś następni nie musieli o tym tyle pisać i się kłócić. Wiadomo trzeba ciężko przy tym popracować ,znaleść rozwiązanie , kasę zaangażować rodziców radnych komórki od rozwoju i promocji miasta integracji społecznej oświaty, Jednym słowem kupa bardzo ciężkiej roboty ale początek już jest to właśnie się nazywa rozwój miasta !!!. Moja Ania skończy za 2 lata ale dzięki takiej pracy skorzystają następni i następni . Rubinek , Ekonomik czy Ogólniak też kiedyś miał swoje początki pewnie też burzliwe Jak się uda w co wierzę zobaczysz ilu będzie ojców sukcesu ;)
Renata Fidura super napisane. :)
Grzegorz Gutowski Grzegorz, rozumiem Cię jako ojca w 100% – ja mam dokładnie takie samo podejście: dać dziecku możliwość i nie zamykać mu drogi, nawet jeśli nie wiadomo, czy zostanie przy tym na całe życie.
I żeby była jasność: mój syn też lubi piłkę, ale to nie znaczy, że jest „wybitny”. To nie ja mam o tym decydować – od oceniania są ludzie, którzy się na tym znają: trenerzy, skauci, osoby z doświadczeniem. Ja mogę go tylko wspierać i stworzyć mu warunki.
Mam też świadomość realiów. Nawet jeśli dziecko jest dobre, to szanse zostania zawodowym piłkarzem są bardzo małe – rzędu ułamków procenta (powiedzmy ok. 0,1%, czyli około 1 na 1000). Mimo to nie mówię mu: „odpuść”, tylko pomagam mu iść w stronę celu.
Tylko widzisz – ja w tym nie oczekuję, żeby miasto budowało „Szkołę FC Barcelony” w Ostrowi. Biorę sprawy w swoje ręce: dlatego mój syn trenuje w innym mieście i ja go wożę 4–5 razy w tygodniu. Trening trwa 1,5–2 godziny, do tego dojazdy i moje siedzenie pod stadionem. To jest mój wkład jako rodzica.
I ja Wam nie zabraniam walczyć o szkołę muzyczną – absolutnie. Tylko walczcie na argumenty i konkrety. I działajcie nie tylko w Ostrowi, ale też „wyżej”: w Ministerstwie, w instytucjach, w procedurach, w finansowaniu. Bo bez tego będziemy się kręcić w kółko na emocjach, a dzieci potrzebują spokoju i rozwiązań, nie wojny w komentarzach.
Paweł Czupryniak przepraszam ale albo nie rozumiesz co ja piszę albo ja nie rozumiem Ciebie. Kto nakręca nagonkę ?możesz mi wytłumaczyć?
A zapomniałem grzesio z woli ojca radnego ,czego się nie robi dla spełnienia ambicii dziecka to nic że na koszt innych .
To tylko w Ostrowi zwykły hydraulik może zostać z woli "rodzina na swoim" wice prezesem spółki nie mając uprawnień do kierowania taka spółka patrz g .malec
Maciej, dzięki za doprecyzowanie. Jeśli uchwała o zamiarze wygaszania już przeszła, to tak – formalnie uruchomiono procedurę i to jest poważny krok. Ale to nadal nie jest etap nieodwracalny: rada może tę uchwałę zmienić albo uchylić, jeśli pojawią się twarde podstawy (finansowanie / przejęcie przez MK / sensowny wariant przejściowy).
Dlatego zamiast nakręcać „nagonkę”, lepiej skupić się na konkretach, które mogą realnie zmienić bieg spraw
Paweł Czupryniak trochę słabe !!! Moja córka uczęszcza do tej szkoły i nie wiem czy zostanie przy muzyce czy może pójdzie inną drogą ale jako ojciec rodzic chce dać jej możliwość Wiem że twoje dzieciaki kopią piłkę kopiuj wklej Ile dzieci jest uzdolnionych a ile jest tam dlatego że spełniają marzenia rodziców ??? Czy zostaną w dorosłym życiu piłkarzami czy może pójdą inną drogą ? Nikt nie pisze że twoje dzieci to elita ,kochają piłkę chcą to grają ! tak jak nasze chcą to im to umożliwiamy jeśli potrzebna kasa trzeba jasno powiedzieć chcesz ? jest ciężko dopłać! każdy rodzic się dołoży napewno Ale po co robić burze ,po co nastawiać na siebie ludzi, po co pisać o nas rodzicach jako o pijawkach Budżetu miasta Mam wrażenie że elity to się stworzyły samoistnie z namaszczenia ale w zupełnie innym miejscu bliżej centrum miasta daleko od szkoły muzycznej . Więc proponuję zamknąć temat i niech każdy robi swoją robotę a nie biję pianę i tańczy do muzyki którą mu puszczają
Renata Fidura tekst napisany tak, że trudno się z nim nie zgodzić by nie stać się osobą negującą" przyszłość młodych, utalentowanych i inteligentnych ludzi".
Tylko proszę pani w naszym otoczeniu znajdziemy dzieciaki bardzo zdolne plastycznie inne są świetnymi gimnastykami, czy tancerzami, znam dzieciaki zdolne aktorsko ,tanieczie inne są uzdolnione graficznie czy technicznie, informatycznie. Tych talentów znalazłoby się na pewno sporo. Idąc tokiem pani rozumowania miasto, samorząd powinien dbać o tych "młodych utalentowanych i zapewnić im wszelkiego rodzaju edukację". Czy tylko ma taki obowiązek do tych dzieciaków uzdonionych muzycznie.
Paweł Czupryniak zgodnie z uchwałą rady , szkoła już jest wygaszana, jeśli Ministerstwo Kultury jej nie przejmie, to będzie jej koniec z gwarancją ukończenia edukacji przez dzieci które już rozpoczęły edukację- tak deklarował Burmistrz, Szczegóły u Joanna Dz
Renata Fidura cudownie Pani to ujęła. Dziękuję za ten głos.
wszystkie dzieci nasze sa panie malec ,może pana stać na płacenie za szkołę ale sa rodzice z dziećmi których nie można wykluczać z marzeń,bo dzieci to skarb prawda panie malec
Paweł Czupryniak fakty są takie ,że przegłosowano uchwalę o wygaszeniu szkoły w niecałe 4 tygodnie od czasu kiedy włodarze podjęli taką decyzję , przegłosowali a dzisiaj nie wiadomo w jakim celu robi się jeszcze nagonkę - takie są fakty
Paweł Czupryniak o faktach pisał burmistrz
Maciej Podbielski Maciej, dzięki za konkrety i przepraszam za zamieszanie z tą „piątką” ???? Super, że podałeś datę 26.01.2026 i doprecyzowałeś, że chodzi o wniosek o przejęcie szkoły przez Ministerstwo.
Jeśli faktycznie wniosek trzeba uzupełnić, to dla mnie kluczowe są teraz dwie rzeczy:
1. Czego dokładnie brakuje (jakie dokumenty/załączniki/uzasadnienia),
2. Kto to przygotowuje i na kiedy jest realny termin uzupełnienia.
Bo wtedy możemy rozmawiać merytorycznie: czy problemem jest „zła wola”, czy raczej procedura i czas. I najważniejsze jak dopilnować, żeby uzupełnienie poszło szybko i temat nie utknął.
Co do finansów: jasne, że były znane od początku. Pytanie, czy dziś mamy pomysł na wariant przejściowy, żeby szkoła nie wpadła w wygaszanie, zanim Ministerstwo podejmie decyzję (np. czasowe rozwiązanie, wsparcie celowe, stypendia dla najzdolniejszych, ograniczenie kosztów).
Jeśli masz możliwość, wrzuć proszę (albo podeślij) info, jakie są braki do uzupełnienia to będzie najbardziej pomocne, żeby zamiast emocji zrobić krok do przodu.
Pycha kroczy przed upadkiem panie malec
Rozumiem, co autor tego posta próbuje osiągnąć: zbudować narrację, że sprawa szkoły muzycznej to ważny temat społeczny, że muzyka jest częścią naszego życia i że warto jej bronić. I tu się da z nim zgodzić — ten tekst ma mocne fragmenty, które trafiają do ludzi: pokazuje rolę muzyki w codzienności, w uroczystościach, w kościele, w kulturze miasta. To są argumenty, które brzmią sensownie i budzą emocje.
Tylko mam jeden problem: w tym poście jest sporo „ataku zamiast faktów”. Sformułowania o „spektaklu”, „wiodących postaciach”, „czyszczeniu wizerunku” i „braku wiedzy” od razu ustawiają drugą stronę jako złą albo głupią. To nie zachęca do rozmowy, tylko prowokuje kontratak. A przecież sedno sporu jest bardzo konkretne: koszty, finansowanie, procedury, wnioski, realne warianty rozwiązania.
Najważniejszy wniosek z mojej perspektywy jest taki: to jest dobry tekst do mobilizacji „swoich”, ale słaby do przekonywania niezdecydowanych. Osoby, które się wahają, potrzebują spokojnych konkretów: ile to kosztuje, jakie są opcje, co zostało zrobione (np. wnioski/rozmowy z instytucjami), jaki jest plan i terminy. Bez tego będziemy się tylko przerzucać emocjami.
Ja jestem za tym, żebyśmy zeszli z tonu „my kontra oni” i spróbowali wspólnie wypracować plan oparty na faktach — bo to jedyna droga, żeby coś realnie ugrać.
Paweł Czupryniak Pawciu ..... nie róbmy z tego " Towarzystwa wzajemnej adoracji " Uważam, że wpis Grześka był butny i mega słaby.
Znam go wiele lat , podpisałem mu nawet listy przed wyborami - zapewniał Kamil zobaczysz będzie lepiej ....
To lepiej dla mojej Córki właśnie się dzieje ,!
Problemem była lokalizacja w dużej szkole, kiedy jest nowe miejsce teraz nagonka na rodziców i dzieci uczących się w szkole muzycznej ze milony dla Elity :) ????♀️
I tu nie burzę żadnych mostów, tylko wyrażam swój niepokój i niemogè się zgodzić z Grzesiek Malec w tym co opublikował - to dotyczy mojego dziecka i jej rozwoju artystycznego .
Pamiętaj Pawciu, ze ja również głosowałem na obecnie rządząca naszym miastem ekpie @ !
Podkreślam, że jestem apolityczny i nieinteresują mnie ich wewnętrzne przepychanki.
Pozdrawiam Was serdecznie , kończąc ze swojej strony ten temat !
Paweł Czupryniak , przepraszam Pawle nie pamiętałem, że przybiliśmy piątkę. O planach wygaszenia szkoły Burmistrz poinformował nas kilka dni przed feriami a wniosek wysłany dokładnie 26.01.2026 , tylko z tego co się orientuję to wniosek trzeba uzupełnić . Mówimy o wniosku o przejęcie przez Ministerstwo. Tak więc widzisz szybko poszło to wygaszenie, sprawa finansów znana była od początku szkoły
Diana Dąbrowska-Górska chciałbym jakoś odnieść się do tego komentarza, ale brak interpunkcji i zdania złożone na poziomie edukacji wczesnoszkolnej skutecznie uniemożliwiają mi zrozumienie sensu.
Grzesiek Malec no coż światła się pod korcem nie ustawia, jak tak świeci jak świeci a jest na świeczniku to co się dziwić że i zaklad blado wypadł w tym blasku.
Maciej Podbielsk Jasne, to była luźna propozycja, nie twierdzenie. Jeśli to nie ma sensu, tym bardziej warto dojść do wspólnego planu opartego na faktach.
Co do wniosku: masz rację, bez złożenia wniosku nie ma procedury. Wiesz może, czy i kiedy taki wniosek został złożony (albo czy jest w przygotowaniu)? Chętnie się oprę na konkretach.
PS. Macieju, normalnie mówimy sobie „cześć” i na „ty” — niezależnie od różnicy zdań ????
Maciej Podbielski ale moje dziecko nie chodzi do tej szkoły.
Paweł Czupryniak proszę opierać się na faktach ,pisze Pan że Państwo (Ministerstwo Kultury )nie chce pomóc, żeby tak było najpierw trzeba złożyć wniosek, później jest procedowany. Jak Pan myśli kiedy został złożony taki wniosek?
Michał Pepe kurcze jaka szkoda że inne kluby liczyć na dotacje od poprzedniego burmistrza liczyć nie mogły więc my płaciliśmy za wszystko sami a tu miliony mają iść? Z jakiej racji? Wcześniej te podziały jakoś tak nie przeszkadzały
Połowę darmozjadów z urzędu zwolnić i będzie kasa na szkołę burmistrz i prezesi wypłaty na pół i będzie kasa
Ja uważam, że Pan Malec ma Swoje zdanie, można się z Nim zgadzać albo nie, jeżeli chodzi o finanse ma rację. Szkoła musi zostać, finanse muszą się znaleźć, jak nie z Ministerstwa to Powiat się dołoży i będzie ok. Rodzicie i Burmistrz robią super robotę dla dobra tej szkoły. Trzymam kciuki.
Kamil Pacuszka dobre
Zbyszek Kowalczyk prawda
Marcin Kokociński z tą empatią to przesadziłeś , coś Ci się pomyliły szkoły. Ta o którą toczy się batalia działa od 1, 5 roku. Ostatni sukces ucznia tej szkoły to 3 miejsce w międzynarodowym konkursie flecistów
Michał Pepe rodzice uczniów z tej szkoły muzycznej piszą komentarze z własnych kont.
Typ dobrze odklejony xD a tak w ogóle to Panie Malec nie będę się tu silił na żadną erudycję i powiem prosto z mostu, nie zesraj się Pan. Piszę to jako rodzic dziecka które ma szczęście chodzić do Państwowej Szkoły Muzycznej i jako podatnik cieszę się, że moje uzdolnione dziecko ma szansę korzystać z edykacji artystycznej bez dodatkowych kosztów.
Na bieżąco obserwuje poczynania i decyzję ludzi którzy rządzą naszym miastem i staram się nie komentować ich poczynań, ale dziś muszę stanąć w obronie Grzegorza! Człowieka którego znam i którego dążę ogramny szacunkiem za jego emaptie i wrażliwość na drugiego człowieka! Uważam że jest to człowiek który nikomu krzywdy zrobić nie da! Ci do szkoły muzycznej w Ostrowi Mazowieckiej to ja rodowity "ostrowiak" dowiedziałem się dopiero pare lat temu kiedy burmistrz Bauer próbował ją zlikwidować! No żeby nie było że jestem przeciw sztuce i muzyce (bo przecież utrzymujemy drużynę piłkarską więc dlaczego nie szkołe muzyczną albo np.szkole cyrkową) nie słyszałem o żadnych sukcesach szkoły muzycznej albo chociaż o jednym podopiecznym szkoły muzycznej w Ostrowi Mazowieckiej! Więc może Grzegorz ma rację! Może można te pieniądze wykorzystać lepiej? Jesteśmy małym miasteczkiem wiecznie zapominanym przez województwa
Kamil, tyle ilu ludzi, tyle opinii. Już jest spór „na górze” o to, która partia jest lepsza, a my zaczynamy teraz spór we własnym mieście.
Kiedy 20 lat temu sprowadziłem się do Ostrowi, moja żona powiedziała mi jedno zdanie: „Paweł, nie bądź niemiły dla obcych ludzi na ulicy. Dziś ich nie znasz, a jutro może się okazać, że z osobą, z którą wszedłeś w spór, pracujesz albo masz z nią kontakt w inny sposób. To nie jest Łódź — to jest Ostrów. Każdy się tu zna. Po co masz sobie narobić wrogów?”.
Kamilu, jesteś też przedsiębiorcą, więc wiesz, że jeśli coś jest nieopłacalne, to trzeba coś z tym zrobić, bo nie będziesz dokładał w nieskończoność. 1,2 mln w tym roku — może się okazać, że w następnym roku będzie już 1,5 mln. Obecnie jest tam około 60 osób (dzieci). Ile z tych dzieci jest uzdolnionych muzycznie, a ile jest tam dlatego, że spełniają marzenia rodziców? Kamilu, ile z tych dzieci będzie w dorosłym życiu muzykami?
Sam widzisz, że to się nie spina. Wspierajmy te dzieci, które już tu i teraz widać, że są wybitnie uzdolnione, poprzez indywidualne stypendia, programy wsparcia itd.
My, jako Ostrowiacy i Polacy, nie powinniśmy się kłócić między sobą i marnować energii na przepychanki. Wykorzystajmy tę energię na coś dobrego i wspólnie wypracujmy jakiś plan.
Może zacznijmy od tego, żeby pani Joanna, jako osoba publiczna i rozpoznawalna, nagłośniła tę sprawę w mediach. Ale nie w taki sposób, że burmistrz i radni są źli, bo „chcą zamknąć szkołę”, tylko że Państwo Polskie (rząd) i instytucje wyższego szczebla nie chcą pomóc mimo wcześniejszych obietnic i deklaracji wsparcia finansowego dla szkoły muzycznej.
Pamiętaj: nie wiesz, kogo i gdzie jutro spotkasz w naszym mieście ani kto może kiedyś czegoś potrzebować. Po co burzyć mosty i stawiać mury na starcie?
Jaki ojciec taki syn
Renata Fidurajest Pani niesamowita. Było wiele wpisów, ale ten jest szczególnie adekwatny do sytuacji. Przywraca Pani wiarę w ludzi. Dziękuję za te mądre słowa!
Renata Fidura Reniu dziękuję Ci za ten wpis ????????♀️????
Chciałbym uścislić dwie rzeczy, po pierwsze nie użyłem sformułowania o elicie jako pierwszy a odniosłem sie m.in. to tego zdjęcia wstawionego i skomentowane przez Pana Łukasza Kotwica, po drugie nie wiem dlaczego został wmieszany w to ZGK, tekst który jest na moim koncie prywatnym powstał w moim czasie prywatnym, mieszanie do tego ZGK godzi w dobre imię Zakładu Gosporadki Komunalnej.
Renata Fidura
Renata Fidura przepięknie napisane ❤️
...policzył ile się wydaje na dzieci, które chcą grać (tyle, że w piłkę)? 660 tysięcy w dotacjach dla klubów sportowych (fakt, nie tylko piłkarskich) + ponad 1 milion w "bezpłatnych udostępnieniach miejskiej infrastruktury. Argumentu o "elicie", która jest roszczeniowo nastawiona można użyć w obie strony.
Renata Fidura w punkt ????
Uważam, że w Ostrowi Mazowieckiej rozgrywa się ciekawy spektakl. Nie jest to jednak powód do rozluźnienia atmosfery.
Obserwując z dystansem przedstawienie, które rozgrywa się na temat edukacji muzycznej w Ostrowi Mazowieckiej można poczuć się jak na filmie dramatycznym, w którym wiodące postacie próbują oczyścić sobie wizerunek opiniami opartymi na braku wiedzy dotyczącej rozwoju społeczeństwa i nauki dziedzin artystycznych.
System edukacji w Polsce, za który płacą obywatele wyklucza dziecko z predyspozycjami muzycznymi. Naszym obowiązkiem jako obywateli i rodziców jest zapewnienie dzieciom możliwości do wszechstronnego rozwoju. Pamiętajmy, że nikt nigdy nie wie, czy w pewnym momencie jego dziecko nie będzie wykazywało predyspozycji do uczenia się muzyki.
Rodziców dzieci, które z edukacji ogólnokształcącej nie wyniosły nic nie rozlicza się za to, że utrzymuje się te placówki.
W ostrowskim spektaklu uczestniczą osoby, które w przyszłości będą udzielały się społecznie propagując sztukę, która jest niezwykle istotną dziedziną rozwoju społecznego.
Pamiętajmy, że muzyka towarzyszy nam codziennie.
Jak wygladałaby była Msza Święta bez organisty?
Czym byłyby dni ostrowi bez muzyków?
Co towarzyszy nam podczas codziennej drogi do pracy?
Czy wyobrażamy sobie obchody uroczystości bez dźwięku?
Dlaczego zabiera się możliwość rozwijania zdolności muzycznych naszej społeczności?
Wielu z nas nie ma wiedzy jak jest to ciężka i wartościowa praca.
Uczenie się w szkole muzycznej nie jest przywilejem "elity" tylko możliwością osób, wykazujących olbrzymie zaangażowanie oraz możliwości biologiczne do uczenia się tej dziedziny nauki.
Zwróćmy uwagę na to, że każde postępowe miasto , a takie obiecywali nam aktualni rządzący, powinno zapewniać nie tylko ogólnokształcącą naukę, która jak wiemy kiedyś też była "elitarna" , tylko również możliwości adekwatne do rozwoju społeczeństwa.
Zgadzam się z tym, że szkoła do dodatkowe wydatki dla miasta. Warto jest zaznaczyć, że mamy w mieście wiele innych instytucji, za których utrzymanie płacimy i, których przydatność można podważyć.
Może gdyby więcej dzieci z małych miejscowości miało możliwość uczenia się muzyki i rozwijania w ten sposób swojej wrażliwości nie mielibyśmy wielu społecznych sporów, które są bezpodstawne .
Prowadzenie szkoły muzycznej w Ostrowi Mazowieckiej nie jest wybrykiem dla elity tylko sprawieniem, by elitą nie była nauka muzyki.
Nasze dzieci powinny mieć wybór.
Samorząd to fundusz, który powinien dbać o przyszłość, a przyszłością są młodzi utalentowani i inteligentni ludzie, którzy powinni mieć zapewnione wszelkie rodzaje edukacji.
Miroslawa Kutylowskapo pierwsze każdy mieszkaniec płaci za Grzegorza Malca zarządzanie w ZGK, więc kazdy dla kogo pracuje ma prawo go oceniać, a nawet obowiązek. Pani może go dobrze oceniać ktoś inny nie. Po drugie Pani stwierdzenie "nas wyborców" to te "wy" to nie tylko "uśmiechnięta Polska" ale i PiSowcy, Braunowcy, Samorządowcy, Lewacy i wszyscy inni nie wrzuceni do żadnego wróżka.
Ma Pani błędną dedukcję " pilnować tych na kogo Pan głosował" - być może na Malca głosował, a Pani z góry zakłada że na kogoś innego. "...doszedł do stanowiska swoją ciężka praca..." - to poważnie czy żart? :) bo to stanowisko to po koleżeńsku albo po zasługach dla partii a nie za wieloletnie pracowanie w ZGK to samo było z poprzednią władza Prezesem chyba był W-Fista :D - specjalista od zarządzania i gospodarowania śmieciami. Także to jest stanowisko "kolesiowskie", a nie dla wybitnie zasłużonych czy wybitnie kompetencyjnych jednostek.
Doszedł do wiedzy ciężka pracą i wiedzą???????????????? Lepszego żartu dzisiaj nie słyszałem ????????????????
Przykre słuchać takich nietaktownych wypowiedzi osób na stanowiskach...
No bardz nie fanie kogoś oceniać bo Pan Malec może tak zaczynał że czścił piece ale to tylko plus i doczedł do wiedzy oraz stanowiska swoją ciężką pracą i mając firmę płaci podatki a nie wiadomo jak jest u pana oraz proszę nie obrażać nas wyborców bo to my go wybralismy i nie panu to oceniać proszę pilnować tych na kogo pan głosował
Niektórzy po prostu powinni zamilknąć. Po ostatnich wygranych wyborach i po podziale łupów czyli po podziale stanowisk w urzędzie i miejskich spółkach faktycznie niektórym pokręciło się w głowie i poczuli się jak ostrowska elita. Szkoda że przynależność do tej elity polega na byciu rodziną radnych. Może ktoś pamięta konkurs na stanowisko prezesa TBS a nawet na kierownicze stanowiska ZGK. Chociaż i tak to nie ma znaczenia bo konkursy wygrywają ci co mają wygrać - patrz MDK. Może ten pan zajął by się smrodem z miejskiej oczyszczalni ścieków lub obniżeniem cen odbioru śmieci a nie szczuł na dzieci którym chce się do czegoś dojść w życiu. Pomimo tego że muszą mieszkać w tym obrzydłówku ostrowskim.
Grzegorz Grzesiek Malec , z przykrością stwierdzam, zdecydowanie lepiej wychodzi Ci czyszczenie pieców niż zarządzanie . ????
może Pani Joanna u siebie w gminie założyła szkołę muzyczną a nie odzywa się w powiecie w którym nawet nie mieszka
Brawo brawo brawo dla pani Joanny
Dostal stanowisko po znajomosci I dalej fika,ale nie dziwmy sie, musi odpracować i grać to na nutach co mu każą...
Żaba w łapę i w plener, awarie usuwać, a nie do politykowania.
Co za ćwok, wywalić na zbity pysk. Zakłady Gospodarki Komunalnej ponad 20 lat temu zostały polikwidowne w Polsce to już powinno być dawno zlikwidowane
Najlepiej skłócić społeczeństwo, nastawić jednych przeciwko drugim, aby odwrócić uwagę od istoty problemu.
Szok i niedowierzanie podczas głosowania, a teraz trzeba jeszcze dokopać rodzicom i zrobić z nich roszczeniową bandę.
Zobaczymy jak ten bezpiecznik zadziała i czy bezpiecznik nie okaże się bombą z opóźnionym zapłonem...
Okulary i biała koszula nie czynią z człowieka inteligenta.
Autor tego posta Dyrektor ZGK Grzesiek Malec osoba , która okazała się tchórzem blokującym możliwość skomentowania swojej twórczości ale tylko tym , którzy mają inne zdanie niż on .Nie będę robił osobistych wycieczek do tego na jakiego prawego człowieka się kształtuje na swoim profilu nasz bohater , który robi wszystko żeby zobrzydzić i nastawić mieszkańców na dzieci, tak dzieci które mają chęć a może i trochę zdolności do muzyki. Piszę ten post gdyż w swojej wypowiedzi odniósł sie Pan do mojej cyt,, i jeszcze mają czelność mówić że nie chcą obciązać budżetu"" tak naszym marzeniem jest żeby szkołę przejęło Ministerstwo Kultury. PIerwszym krokiem rady rodziców było spotkanie w Ministerstwie, w celu przejęcia szkoły i odciążenia budżetu miasta- o tym Pan nie napisał , dlaczego ciągle Pan szczuje?
Nie mogę oddać głosu, ale jako przedstawiciel anonimowego portalu Ostrów na Surowo uważam, że w tym przypadku Wiceprezes ma rację, pomimo sympatii do Pani Jabłczyńskiej