Opublikowano . Kraj i świat | Aktualności | Pozostałe wiadomości


Kredyt konsolidacyjny - co warto o nim wiedzieć?

Polacy są coraz bardziej zadłużeni. Co gorsza, blisko 30% posiadaczy kredytów ma problemy z ich terminowym regulowaniem. Wartość zaległych długów Polaków wynosi już blisko 80 mld zł i rośnie z roku na rok. Osoby mające problemy z ich regulowaniem próbują zazwyczaj porozumieć się z bankiem i zawiesić na jakiś czas spłatę zobowiązań. Tak zwane „wakacje kredytowe” są jednak rozwiązaniem krótkoterminowym. Innym sposobem poradzenia sobie z nadmiernym zadłużeniem może być kredyt konsolidacyjny. Czym jest, kiedy warto go zaciągać, i dlaczego może stać się pułapką? O tym wszystkim piszemy poniżej.

2020/08/kredyt-konsolidacyjny-jpg_5f44f4c73fa60

Czym jest kredyt konsolidacyjny?

Jest to kredyt przeznaczony na konsolidację posiadanych zobowiązań. Mając 3-4 różne kredyty, debety, zadłużone karty kredytowe, możemy zaciągnąć w banku jeden kredyt konsolidacyjny na ich spłatę i w ten sposób pozostać z jednym kredytem. Co najistotniejsze, rata naszego nowego kredytu jest zazwyczaj sporo niższa niż suma rat wszystkich dotychczasowych zobowiązań. Jest to możliwe z dwóch powodów. Po pierwsze kredyt konsolidacyjny jest atrakcyjniej oprocentowany niż poprzednie zobowiązania. Po drugie wydłuża się zwykle okres spłaty, co jak wiadomo, wpływa na wysokość raty.

Dla kogo przeznaczony jest kredyt konsolidacyjny?

To rozwiązanie korzystne dla osób, które uległy nadmiernemu konsumpcjonizmowi. Media, a w szczególności reklamy promują styl życia na kredyt. Pieniądze z bankowych pożyczek przeznaczane są na wczasy, na święta, na telewizor, na samochód. Jeśli ktoś ulegnie pokusom w ciągu 2-3 lat może zaciągnąć kilka kredytów i popaść w tarapaty finansowe. Kredyt konsolidacyjny pomaga złapać oddech, zmniejszyć comiesięczną ratę i w ciągu 2-3 lat stanąć na nogi. Oczywiście pod warunkiem, że w międzyczasie nie zaciągniemy kolejnych zobowiązań. Co równie istotne kredyt konsolidacyjny traktowany jest, jak każdy inny. Aby go otrzymać, musimy posiadać odpowiednią zdolność kredytową i stały dochód. Poza tym nasze zobowiązania kredytowe wobec innych banków muszą być regularnie spłacane. W przeciwnym razie grozi nam wpis do Biura Informacji Kredytowej i będzie nam o wiele trudniej ubiegać się o nowy kredyt. Nie warto zatem zwlekać z konsolidacją do momentu, aż nasze długi będą niespłacane od tygodni. Jeśli suma naszych comiesięcznych zobowiązań stanowi dużą część naszej pensji, należy szukać sposobów wyjścia z sytuacji. Można podjąć np. próbę „zaciskania pasa”. Przez miesiąc, dwa ograniczmy część wydatków i zobaczmy czy będziemy w stanie odzyskać choć 300-400 miesięcznie. Jeśli to się uda, będzie to sygnał, że czas na konsolidację.

Kiedy konsolidacja może okazać się pułapką?

Pomimo że konsolidacja co do zasady jest bardzo dobrym rozwiązaniem, w pewnych okolicznościach może okazać się pułapką. Możemy w nią wpaść, jeśli nie będziemy się trzymać określonych zasad. Po pierwsze uzyskując comiesięczne oszczędności na ratach, powinniśmy gromadzić oszczędności, a nie przeznaczać ich na bieżącą konsumpcję. Po drugie unikajmy zaciągania wszelkich kolejnych kredytów. Mając oszczędności, będziemy w stanie spłacić wcześniej nasz kredyt konsolidacyjny oszczędzając na odsetkach. Pamiętajmy, że choć rata kredytu konsolidacyjnego jest niższa, to zwykle płacimy ją przed dłuższy czas. W praktyce oznacza to wyższy koszt naszego zobowiązania. Bank udziela klientowi kredytu, ale sam na tym zarabia. Lepiej, aby zarobił mniej niż więcej. Sami z pewnością zadbamy lepiej o własne pieniądze. W okresie spłaty kredytu konsolidacyjnego warto wyrobić sobie nowe, zdrowe nawyki w kwestii finansów domowych. Wiele osób dopiero po wpadnięciu w tarapaty zaczyna prowadzić budżet domowy i dowiaduje się, jak wiele pieniędzy uciekało im przez palce przez niepotrzebne zakupy, usługi itp. Po spłacie konsolidacji, w domowym budżecie pozostanie ekstra kilkaset złotych, które powinniśmy umieć mądrze zagospodarować.

Artykuł sponsorowany


Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.